Odrywała dziecku nóżkę, gdy jej własne ją kopnęło

Amerykańska aborcjonistka Lisa Harris była w ciąży. Odrywała właśnie nóżkę nienarodzonego dziecka, gdy maleństwo pod jej sercem zaczęło... kopać.

Reklama

Łzy same napłynęły jej do oczu.

- To było przytłaczające uczucie - przyznała dr Harris, dodając, że był to zarazem jeden z najtrudniejszych momentów w jej życiu.

Niestety, mimo to nie zrezygnowała z wykonywania aborcji. Przyznała jednak, że od tego czasu stało się to "smutniejsze".

Historię tę opisała w piśmie "Reproductive Health Matters".

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ABORCJA

  • ble
    07.10.2014 15:02
    A więc stało się. Przedtem zabijała, bo nie wierzyła, że to człowiek. Teraz już wierzy i to sprawia jej przyjemność, chociaż jest jej podobno smutno. Może zabijać ludzi w świetle prawa. Teraz już tylko legalizacja eutanazji, nie tylko chorych i na życzenie, ale i więźniów, i dzieci, i ludzi upośledzonych, brzydkich i mniej inteligentnych, wrogów itp. a potem show w mediach. Komu smutno po zabiciu, a komu sprawia to wielką radość i przyjemność.
  • K.U.
    07.10.2014 23:38
    Druzgocąca hipokryzja i zakłamanie... Być w ciąży i zabijać inne dzieci, mimo wyraźnego sygnału ostrzegawczego w postaci kopniaków od własnego dziecka i prawidłowego powiązania ich z zaistniałą sytuacją. Własne to jest dziecko, a te inne do płody do terminacji... Oby dr Harris przejrzała na oczy i zakończyła tę smutną dla niej a tragiczną dla dzieci praktykę. A tak z drugiej strony - jest czymś tragicznym wykonywać pracę, która przynosi smutek i udręczenie.
  • kochana
    08.10.2014 08:06
    Znam pana bez dłoni i barku
    przyczyną jest aborcja nie do końca wykonano.Pochodził z ciąży mnogiej.Zabito jego rodzeństwo jego natomiast uszkodzono.Wychowywał się w domu dziecka,żył z poczuciem bycia nie kochanym,obecnie jest alkoholikiem.Pytam czy osoba która tak go okaleczyła poniosła tego konsekwencje okazało się że nie.A czy sama ta osoba chciała by ktoś wyrwał jej rękę razem z barkiem?
  • Krzysztof
    08.10.2014 14:13
    właśnie tak się dzieje w tym niby ludzi wierzących świecie a jest odwrotnie że nie jesteśmy wierzący tylko chodzimy do Kościoła by nas widzieli sąsiedzi bo co o nas powiedzą że nie chodzą do Kościoła, mówić to można ale czy na prawdę chce żyć Ewangelią Chrystusową.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama