Babskie sprawy

Marzy mi się, by powstał portal, który skupiałby wszystkie kobiece inicjatywy integracji i wzajemnego wsparcia.

Reklama

Jako że mamy Dzień Kobiet, będzie w sposób wyjątkowy o kobietach. Zamiast rajstop i goździka – mały prezencik. Od kilku lat obserwuję dość ciekawe zjawisko: pojawianie się przeróżnych grup, klubików, stowarzyszeń, których celem jest skupianie kobiet, integracja, dawanie wsparcia. Powstają miejsca ciepłe, babskie, kształtujące i kształcące. Takie, w których kobieta – matka, żona – znajduje dużo dobrego dla siebie. I, co chyba najistotniejsze, ma możliwość rozmowy z kobietami podobnymi sobie, które zrozumieją i – gdy trzeba – stają się pomocne.

Oczywiście przy dobrej kawce i własnoręcznie upieczonym cieście. Co ciekawe, miejsca takie, choć są i w dużych miastach – chociażby Stowarzyszenie Mamy Róży, które działa m.in. w Krakowie i Warszawie – świetnie też funkcjonują w małych miejscowościach. Wspomniane stowarzyszenie ma na przykład filię w Tczewie. Są też klubiki dla mam w jeszcze mniejszych miasteczkach. Niedawno moje koleżanki założyły klub w Otwocku przy jednej z parafii. Inicjatywa Mamy Dzieci, o której szerzej już pisałam, jest po prostu fenomenem.

Powstała z dobrych chęci i konkretnych działań trzech wielodzietnych matek, które... zintegrowały kobieco pół miasteczka. A spotykają się co tydzień, zapraszając do udziału w dyskusji i rozmowach psychologów, terapeutów, znawców prawa, lekarzy. I uwaga: wszystko to dzieje się za darmo. Żaden z prelegentów nie odmówił udziału! A matki przychodzą i korzystają. Dzieci są w salce obok, gdzie mają zapewnioną opiekę. Można robić coś dobrego dla siebie i innych? Można.

Można być działającą, pełną życia kobietą? Można! A nawet i trzeba. Ku publiczno-kobiecemu dobru i świetlanej, babskiej przyszłości. Marzy mi się, by powstała duża strona internetowa, portal, który skupiałby wszystkie podobne inicjatywy – opisywał je, pokazywał. Zaroiłoby się w nim od wpisów, jestem pewna. Po co? W celach promocyjno-solidarnościowych. By wypromować pewne inicjatywy. I w końcu byśmy zobaczyły, że my, kobiety wyznające podobne wartości, stanowimy większość. Inicjatywy promujące wartości bliskie większości pań to wielkie skarby. Tym bardziej wartościowe, że najczęściej tworzone oddolnie. Oby takich więcej. I więcej, i więcej, i więcej. Niech się święci dobra, kształtująca, kobieca inicjatywa! Nie tylko 8 marca.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Maluczki
    05.03.2015 09:42
    Pani Agato!
    Wie Pani co Pani proponuje?
    Pani proponuje jeszcze jedno kolorowe pisemko, tylko że na żywo.
    Dlaczego kobiety mają takie pragnienia?
    Bo nie kochają swoich mężów, albo ich utraciły, bądź w skutek ukąszenia mamoniarstwem, ich nie mają.
    Jest też przyczyna, którą wygenerował nowy styl życia, przez który ludzie są zatomizowani i żyją w osamotnieniu. Niedawno jeszcze to, o czym Pani pisze, spełniała rodzina i sąsiedzi.
    Żyję na wsi, gdzie niedawno jeszcze ludzie żyli w zażyłości ze sobą, a teraz nawet sąsiedzi rozmawiają przez telefon i to do tego rzadko rozmawiają, zazwyczaj tylko w sprawach bieżącej potrzeby.
  • Maluczki
    07.03.2015 14:05
    No proszę! Tak chciały pogadać, a teraz cicho!
    Myślałem, że wyświetli mi się na ekranie chociaż jakiś wałek, a tu nic.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama