Judo też umiemy!

– Po to prowadzimy te warsztaty, aby ludzie zrozumieli, że osoby niepełnosprawne intelektualnie też żyją wśród nas i nie należy ich spychać na margines – mówi Sylwia Dolega, zastępca kierownika ośrodka w Elblągu.

Reklama

A dzięki dniom otwartym, takim jak dzisiejszy, każdy może zobaczyć, jaką wielką pracę wykonują nasi podopieczni – dodaje pani Sylwia. Zwraca uwagę, że obecnie elbląski ośrodek zajmuje się rehabilitacją społeczną i zawodową 50 dorosłych osób z niepełnosprawnością intelektualną. – Obecnie osoby z niepełnosprawnością intelektualną mają problem ze znalezieniem pracy. Niewielu z nich ma na to szansę – mówi Anna Żubrowska, terapeutka z Fundacji Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym im. Matki Teresy z Kalkuty. Prowadzi warsztaty o profilu rękodzielniczym, podczas których podopieczni ośrodka wykonują m.in. witraże i ozdoby ze szkła.

Elbląska fundacja szkoli osoby niepełnosprawne aż w 10 różnych profilach zawodowych. Jednym z nich jest profesjonalne sprzątanie wewnętrzne. Do takiej pracy przygotowuje się Michał. – Uczymy się np. zamiatać, myć okna, czyścić toalety – mówi. – Mamy do tego cztery rodzaje szmatek, każda służy do czego innego. Nie zawsze pamiętam, która do czego, ale pani terapeutka mi przypomina – dodaje z uśmiechem.

– A ja sprzątam na zewnątrz. Zamiatam, pracuję w ogrodzie – mówi Jarek, inny z podopiecznych ośrodka. – Ja pracuję na kuchni i mam świetną terapeutkę, panią Ilonkę – mówi z kolei Dastin. – Nauczyła mnie robić wiele rzeczy, ale najlepiej wychodzą mi placki ziemniaczane – dodaje. – Ale najlepsze jest to, że mamy z tego pieniądze i możemy sami zrobić sobie zakupy – mówią zgodnie Jacek z Dastinem. – To się nazywa trening ekonomiczny – wyjaśnia Michał. – Po zakupach jest czas na kawę i później znów wracamy do pracy. Terapuetki nie pozwalają nam się nudzić – dodaje Jarek.

Jak wyjaśnia Sylwia Dolega, ośrodek przygotowuje podopiecznych również do takich wyzwań, jakie staną przed nimi już w czasie zatrudnienia np. zapamiętanie drogi do pracy czy wybór właściwej linii autobusu. Podopieczni ośrodka mogą również realizować swoje pasje. – Mamy salę fitness, gdzie możemy np. pograć w tenisa – dodaje Dastin. – Albo możemy pójść na boisko, na łyżwy, rolki albo na tańce – uśmiecha się. – Chodzimy też na judo! – przypomina sobie Jarek. – Mieliśmy nawet niedawno pokaz w Bażantarni – mówi. – Chodź. Pokażę ci parę chwytów – zaprasza gestem do pojedynku.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama