Nie ma cudu demograficznego

Wydłużenie urlopów rodzicielskich nie przyniosło demograficznego cudu. Średnio tylko połowa matek korzysta z dłuższego, rocznego urlopu macierzyńskiego. Spada też liczba noworodków - pisze "Rzeczpospolita".

Reklama

W 2014 r. zasiłek macierzyński pobierało ponad 631 tys. kobiet, ale tylko 315 tys. z nich zostało rok z dzieckiem w domu (wybrało 26-tygodniowy dodatkowy urlop wprowadzony w 2014 r. przez rząd PO-PSL).

W tym roku (styczeń-wrzesień) na 565 tys. matek z zasiłkiem skorzystało z takiego urlopu prawie 296 tys. Do tego w I półroczu urodziło się 180 tys. dzieci - blisko 3 tys. mniej niż rok wcześniej.

To nie są oszałamiające wyniki, żeby nie powiedzieć słabe - ocenia Izabela Przybysz, analityk programu polityki społecznej Instytutu Spraw Publicznych.

To dobitny dowód, że ani becikowe, ani 500 zł na dziecko, ani roczny urlop nie kreują polityki demograficznej, to tylko dodatki - mówi. Jej zdaniem najważniejszym bodźcem zachęcającym kobiety do rodzenia dzieci jest stabilny rynek pracy oraz opieka instytucjonalna dla najmłodszych dzieci, głównie do 3 lat.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Mama 3 synków
    09.11.2015 19:20
    A co do dzietności w wyniki wprowadzenia dłuższych urlopów - warto sprawdzić, jak liczne roczniki są obecnie w wieku typowego rodzenia dzieci. Bo zdaje się, że wyż demograficzny z lat 80 powoli kończy tę działalność... A im mniej rodziców, tym mniej dzieci.
    Ja tam z rodzicielskiego skorzystałam. I tak chciałam trzeciego dziecka, ale stwierdziłam, że jak za rok mogą to odwołać, to lepiej się pospieszyć... ;)
  • Gość
    10.11.2015 20:11
    czyli na nic te zmartwienia co będzie.nie mamy wpływu na fakt wymierania naszej cywilizacji, a przynajmiej jej drastycznego zmiejszenia sie, dopiero kiedyś jak osiągnie jakis punkt " krytyczny" czyli sama zmieni swój styl życia tzn. powszechne rodziny wielodzietne zacznie sie odradzc.
  • drt
    11.11.2015 15:16
    Tak szybko po wprowadzeniu zmian to byłby absolutny cud. Przecież od decyzji o dziecku do narodzenia mija często rok albo więcej.
    Nie jestem tu specjalistą, ale też mi się widzi, że zajmowanie się w przeszłości przez wszystkie matki dziećmi (wszystkie czy większość, jako model) to mit. Na wsi była praca w polu czy przy zwierzętach, a dziećmi zajmowały się starsze osoby albo rodzeństwo. Dzieci też bardzo wcześnie szły do pracy, więc także przynosiły pieniądze, a nie tylko mąż utrzymywał rodzinę. Także w miastach. Czytałam jakiś czas temu, że rewolucja przemysłowa nie że zabrała matki i dzieci, ale wiele w nich ocaliła od głodowej śmierci. Moja mama pracowała mając 4 dzieci. Mało znam kobiet, które nie pracowały poza domem. Dla mnie to wyjątek.
    Ale fakt - bałabym się utraty pracy gdybym urodziła, a nie ma szans, żebyśmy się z pensji męża utrzymali.
  • Anatol
    20.11.2015 21:15
    Cudu demograficznego nie bedzie, bo mlodzi wola sie bawić niz wychowywac dzieci. Ostatecznie Islam opanuje Europe, bo w Islamie kobieta ma tylko jedno prawo i obowiazek - rodzic dzieci.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama