Pochwała kościelnej różnorodności


W Kościele jest wielu wspaniałych ludzi. I wszyscy mają tu swoje miejsce.

Reklama

Ja to mam fajnie! Dzięki temu, że pracuję, gdzie pracuję, poznaję ludzi niezwykłych. Niemal codziennie. Tu reportaż, tam rozmowa, tu spotkanie, tam konferencja. Lata całe mijają, a ja wciąż i wciąż na nowo odkrywam ludzi. Wyjątkowych. Ludzi Kościoła.
Skąd te radosne (i nieco pretensjonalnie brzmiące) refleksje? Ano stąd, że to rzeczywiście prawdziwa, ogromna radość, gdy do człowieka dotrze, jak ogromną wartością jest różnorodność w Kościele. Zgromadzenia zakonne – są tak bardzo różne, jednocześnie będąc jednością. Charyzmaty niby kompletnie odmienne, a cel im przyświeca jeden. Siostry zakonne: tak kolorowe jak ich habity (naprawdę, wcale nie tylko czarne). Lub ciche siostry bezhabitowe. Zakonnicy i księża – jedni bardzo poważni, zasadniczy i nieco posępni (to wcale nie grzech), inni uśmiechnięci od progu, energiczni i bezpośredni. 
I wszyscy mają w Kościele swoje miejsce. Podobnie organizacje i wspólnoty dla osób świeckich. Jedne dla rodzin, inne dla wszystkich wiernych, niezależnie od stanu cywilnego. Wspólnoty dla starszych, dla dzieci, dla młodzieży gimnazjalnej i licealnej, duszpasterstwa studentów. W końcu też, gdy ktoś żadnej potrzeby „bycia we wspólnocie” nie ma – pozostaje mu przecież własna parafia. Miejsce bezpieczne, otwarte i bliskie. Jednym słowem: w Kościele wspaniałych ludzi wielu.I wszyscy mają tu swoje miejsce…
Więc gdy czasem przeczytamy coś przykrego na temat jednego czy drugiego księdza, nie rwijmy włosów z głowy, „jaki to Kościół jest grzeszny”, jak „źle się dzieje”. Oczywiście, czasem bywa źle. Czasem… 
Niemniej, gdy popatrzymy szerzej, gdy zastanowimy się bardziej i przypatrzymy uczciwiej, będziemy z własnego Kościoła, z naszej Matki, bardzo dumni. Bo jest wielka.
I warto zawsze pamiętać: my też jesteśmy Kościołem. To wszak zobowiązuje. Jest powodem do dumy, ale i wielkim zadaniem. Na całe życie. To, jacy my będziemy i jak nas będą postrzegać, to też obraz Kościoła. Jest to więc zadanie dla nas wszystkich, niezależnie od stanu cywilnego, płci i wieku. I to też wielka radość.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • Maluczki
    26.11.2015 10:27
    Ja mam mieszane uczucia w stosunku do Kościoła. Jedną z przyczyn jest bardzo rozwodnione pojęcie słowa "Kościół". Dla mnie jest ono jednoznaczne, bo Chrystus kilka razy dokładnie to określił, ale w potocznej mowie to słowo jest używane w różnych znaczeniach.
    Moją dumę z Kościoła najbardziej podkopuje działalność i nauka bardzo odbiegająca od tego, czego uczy nas Chrystus, a szczególnie na temat praktycznego wypełniania Przykazań Bożych. Bardzo mnie też boli beztroska duchownych z biskupami na czele, z jaką traktują dziejącą się rzeczywistość.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama