Zmniejszony dystans

Przyjechał na Warmię z Kobe i postanowił tu zamieszkać. Teraz uczy olsztyniaków japońskiego.

Reklama

Dużo się mówi ostatnio o uchodźcach i emigrantach, którzy przybywają do Europy, aby uciec od zawieruchy wojennej lub znaleźć miejsce do lepszego życia. Polska w katalogu krajów docelowych współczesnej wędrówki ludów znajduje się na szarym końcu. Jednak są tacy, którzy upodobali sobie nasz kraj i od wielu lat żyją tutaj – także na Warmii i Mazurach. Wśród nich jest obywatel Japonii – Yoichi Iida.

Najtrudniejsza wymowa

Od 20 lat mieszka w Polsce i dobrze się tu czuje. Jego polska przygoda rozpoczęła się w Londynie, gdzie uczestniczył w kursie języka angielskiego. Tam też poznał Polaków, którzy zaprosili go do odwiedzenia kraju nad Wisłą. – Wcześniej niewiele wiedziałem o Polsce. Mieszkałem w Kobe i tam też uczęszczałem do szkoły. Wiedziałem wtedy jedynie, że w Polsce był wcześniej komunizm i tu zaczęła się II wojna światowa. Uczyłem się także o Marii Skłodowskiej-Curie i Chopinie – wspomina Yoichi Iida.

Rozpoczął najpierw naukę języka polskiego w Krakowie i postanowił pozostać w Polsce. W Olsztynie zamieszkał dzięki znajomości z rodziną Górskich, którzy mieszkają w jednej z wiosek nieopodal stolicy Warmii i Mazur. Obecnie biegle mówi po polsku, choć początki nie były łatwe. W szybkim opanowaniu polskiej mowy pomógł Yoichiemu fakt, że Polacy w tamtym czasie nie znali jeszcze tak dobrze angielskiego jak dziś. Dlatego był zmuszony do komunikowania się po polsku. – Po roku już trochę mówiłem i rozumiałem. Najtrudniejsza była na początku wymowa – mówi.

Obecnie Yoichi jest nauczycielem języka japońskiego w jednej z olsztyńskich szkół językowych i pracy mu nie brakuje. Od jakiegoś czasu zainteresowanie młodzieży tym językiem wzrosło do tego stopnia, że zatrudniono dodatkowo drugą lektorkę z Japonii. W ten sposób nie jest już jedynym Japończykiem w Olsztynie. Jest jeszcze japoński piłkarz, którzy gra w Stomilu.

13 linii metra

Czy łatwo było obywatelowi Krainy Kwitnącej Wiśni zadomowić się na Warmii? Trzeba było przyzwyczaić się do innej mentalności i sposobu odnoszenia się do siebie. – Jedną z różnic jest to, że ludzie w Polsce podchodzą do siebie bardzo blisko w czasie rozmowy. To mnie na początku najbardziej zaskoczyło. W Japonii utrzymujemy dystans. Gdy ktoś podchodzi za blisko, ludzie się boją – mówi Yoichi Iida.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama