Konsultor Papieskiej Rady ds. Zdrowia: in vitro i aborcja to zło moralne

Zapłodnienie in vitro i aborcja to wielkie zło moralne - powiedział konsultor Papieskiej Rady ds. Zdrowia o. prof. Maurizio Faggioni podczas prezentacji Nowej Karty Pracowników Służby Zdrowia. Debata na temat Karty odbyła się w piątek w siedzibie episkopatu.

Reklama

Uczestnicy debaty podkreślali, że dokument ten jest "moralnym drogowskazem dla pracowników służby zdrowia".

Jak zaznaczył Faggioni, nowa Karta przedstawia zasadnicze problemy obecne w dzisiejszym świecie zdrowia. Dodał, że zawiera wskazania dotyczące narodzin, życia i śmierci. "Fundamentem tej refleksji jest przede wszystkim wartość i nienaruszalność życia od początku i wartość i godność ludzkiej prokreacji i narodzin" - podkreślił.

Dodał, że autorzy Karty jasno stwierdzają, że zapłodnienie in vitro "jest niemoralne", ponieważ "nie można odseparować aktu prokreacji od aktu seksualnego i małżeństwa". "Jeśli chodzi o zapłodnienie in vitro zapisy Karty analizują kwestię mrożenia ludzkich zarodków - wiele z nich zostaje opuszczonych i ktoś mógłby chcieć używać ich w sposób nieodpowiedni np. do eksperymentów. Nie można zapominać, że są to osoby ludzkie i trzeba je traktować z szacunkiem" - zaznaczył o. Faggioni.

Wyjaśnił, że jeśli chodzi o diagnozę prenatalną, autorzy Karty stwierdzają, że jest ona "sama w sobie dobra, gdyż pozwala poznać stan zdrowia dziecka i leczyć je przed urodzeniem", jednak "jest nie do przyjęcia, jeśli jej celem jest aborcja".

Dodał, że nowa Karta wiele stron poświęca aborcji. "Dokonanie aborcji w sposób zamierzony jest zawsze wielkim złem moralnym. Możemy dyskutować na temat trudnych sytuacji, które prowadzą do aborcji. Ale zakaz zabijania niewinnego życia trzeba stwierdzić z mocą" - podkreślił o. Faggioni.

Przewodniczący zespołu KEP ds. bioetycznych abp Henryk Hoser zaznaczył, że jest to dokument niezwykle potrzeby, ponieważ "daje orientację w spojrzeniu na ludzką osobę od początku życia, aż do jego końca". Przypomniał, że pierwsza Karta została wydana w 1994 r. a rozwój medycyny jest "bardzo burzliwy, dokonuje się w wielkim tempie", więc czas, który upłynął od pierwszej publikacji jest w historii medycyny całą epoką. Stąd - jak wyjaśnił - konieczność wydania nowej Karty.

"Karta jest adresowana nie tylko do tych, którzy są obecni przy łóżku chorego, ale też do organizatorów służby zdrowia - osób stanowiących prawo, prawników, menagerów. Odnosi się do sprawiedliwości społecznej i ma analogie do kodeksów etyki lekarskiej" - podkreślił hierarcha.

Przewodniczący zespołu KEP ds. służby zdrowia bp Stefan Regmunt przypomniał historię powstania Karty, natomiast prof. Wojciech Witkiewicz, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu zaznaczył, że prezentowany dokument "porusza kwestię prawa do sprzeciwu sumienia pracowników służby zdrowia i jest moralnym drogowskazem dla pracowników służby zdrowia" i przypomina, że "człowiek nie może być posłuszny prawu, które jest niemoralne".

"Autorzy przypominają, że ani lekarz ani pacjent nie jest panem życia. To oznacza, że personel medyczny i osoby kierujące służbą zdrowia powinni mieć zapewnioną możliwość odmowy uczestnictwa w planowaniu, przygotowywanie i dokonywaniu czynów przeciwko życiu" - powiedział.

Nowa Karta Pracowników Służby Zdrowia została przygotowana przez Papieską Radę ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia, powołaną w 1985 r. przez papieża Jana Pawła II. Pierwsze wydanie Karty opublikował w 1994 r. pierwszy przewodniczący tej dykasterii kard. Fiorenzo Angelini.

Decyzja o przygotowaniu polskiego tłumaczenia Karty zapadła podczas Międzynarodowej Konferencji "Fides et ratio w służbie człowiekowi choremu, czyli o spotkaniu teologii i medycyny", która odbyła się w dniach 27-28 lutego 2017 r. w Katowicach. Jest to pierwsze tłumaczenie nowej Karty z języka włoskiego.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Gość
    08.09.2017 18:02
    zgadzam sie z negacja aborcji,natomiast walka z in vitro to totalna bzdura i Kosciol skazany jest na niepowodzenie,czyli bedzie tak jak z przedmalzenskimi kontaktami natury intymnej,lub ze slubami czystosci-Kosciol sobie,a wierni,czy kler-sobie. Wedlug badan liczba kobiet przystepujacych do sakramentu malzenstwa w stanie dziewiczym jest rowna liczbie ksiezy i zakonnikow,ktorzy dozgonnie zachowali sluby czystosci...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama