Z wirusem HIV można żyć

Życie w świecie najnowszych technologii, postępu nauk biomedycznych i nieustannych zmian nie zwalnia z obowiązku troski o zdrowie.

Reklama

Trudno w tym miejscu o wykład na temat odpowiedzialności, słusznych i skutecznych programów wychowawczych i edukacyjnych. Należy mieć jednak świadomość, że obok zagrożeń wyobrażonych, produkowanych także przez media, istnieją również realne, niekiedy skrzętnie ukrywane, na które nakłada się tematy zastępcze. A że ludzie lubią posługiwać się schematami i stereotypami – prowadzi to niekiedy do poważnych krzywd i nieszczęść. Jednym z takich problemów jest zdecydowanie wirus HIV. Temat ten nie powinien być bagatelizowany w kontekście globalizacji, także w związku z powszechną migracją zarobkową i nie tylko.

Druga Afryka

W powszechnej opinii utarło się przekonanie, że najwięcej zakażeń wirusem HIV ma miejsce w Afryce. Tymczasem biorąc pod uwagę nasz kontekst geograficzny, należy stwierdzić, że drugą Afryką jest Rosja. Największy odsetek zakażonych tym wirusem w Europie spotykamy na Ukrainie i w Wielkiej Brytanii. Tuż za naszą wschodnią granicą, co niepokoi, odnotowuje się wysoki poziom zachorowań na AIDS. Eksperci twierdzą, że jest to spowodowane wzrostem zażywania narkotyków, brakiem wiedzy na temat bezpiecznych i odpowiedzialnych zachowań seksualnych oraz stygmatyzacją ze strony społeczeństwa osób zakażonych wirusem HIV, co powoduje, że nie zwracają się one o pomoc. Brakuje również specjalistycznych ośrodków służących wsparciem.

Jak twierdzi Andrzej Pierzchała z Punktu Konsultacyjno-Diagnostycznego w Lublinie – osoby, u których wykryto wirus HIV, mają szansę przedłużyć swoje życie nawet o trzydzieści lat. Ale warunkiem jest odpowiedni czas wykonania testu i podjęcie leczenia. W związku z tym każdego roku lubelski punkt włącza się w aktywne obchody „Tygodnia testowania”, mające na celu zwrócenie uwagi społeczeństwa na problem związany z wirusem HIV. Dane z października tego roku wskazują, że leczeniem antyretrowirusem w naszym kraju objętych było około 10 273 pacjentów, w tym 110 dzieci. Leczenie jest prowadzone i finansowane w ramach programu Ministerstwa Zdrowia „Leczenie antyretrowirusowe osób żyjących z wirusem HIV w Polsce na lata 2017–2021” – informuje Krajowe Centrum ds. AIDS.

Temat drażliwy

Punkt Konsultacyjno-Diagnostyczny w Lublinie, prowadzony przez katolickie Stowarzyszenie „Agape” z ramienia Krajowego Centrum ds. AIDS, a więc agendę ministra zdrowia, działa nieprzerwanie od 2008 r. Aktualnie mieści się w przychodni SP ZOZ MSW przy ul. Spokojnej 3 w Lublinie. Doświadczeni specjaliści pełnią dyżury w każdy wtorek i czwartek od 16.00 do 18.30. Badanie pod kątem wirusa HIV wykonuje się tam anonimowo i bezpłatnie. – Wirus HIV jest tematem drażliwym, zwłaszcza na Lubelszczyźnie i na ścianie wschodniej, ze względu na bliskość Rosji i Ukrainy. W związku z tym, że zajmowaliśmy się działaniami na rzecz osób uzależnionych, poproszono nas o prowadzenie jedynego w województwie autoryzowanego Punktu Konsultacyjno-Diagnostycznego – wyjaśnia Urszula Paździor z zarządu Stowarzyszenia „Agape” w Lublinie. Jak podkreśla Anna Łoś, stowarzyszenie organizuje także szkolenia i konkursy, bo w celu ograniczenia epidemii potrzebna jest świadomość i wiedza z zakresu tej problematyki.

Wiedza i odpowiedzialność

– Nasz punkt przy ul. Spokojnej w Lublinie jest czynny dwa razy w tygodniu. Średnio każdego roku bada się ok. 500 osób, jednak w tym przebadało się znacznie więcej. Osoby, które wykonują badanie u nas, można podzielić na te, które robią to jednorazowo, i te robiące to wielokrotnie – mówi Andrzej Pierzchała. Podkreśla on, że dziś mówi się o grupach ryzykownego zachowania. – Należą do nich te osoby, które nie dbają o swoje bezpieczeństwo. Są trzy drogi zakażenia: przez seks, przez krew i z matki na dziecko. Można powiedzieć, że wirusa w naszym punkcie wykrywamy u jednej osoby na sto. Wejście w odpowiednim czasie w program retrowirusowy może przedłużyć życie – wyjaśnia. Specjalista podkreśla, że należy być ostrożnym u fryzjera, kosmetyczki oraz w miejscach, gdzie można mieć kontakt z krwią.

Andrzej Pierzchała jako doradca okołotestowy przygotowuje osobę, która zgłosiła się na badanie, przez profesjonalną rozmowę. – Ustalamy hasło, bo badanie jest anonimowe, oceniamy stopień ryzyka i analizujemy, czy jest odpowiedni moment na badanie – precyzuje. Małgorzata Sławińska, pielęgniarka w PKD w Lublinie, dodaje, że na wynik testu czeka się tydzień. – Zgłasza się do nas na badanie wiele osób młodych, chcących podjąć wspólne życie. Przychodzą także kobiety w ciąży (ginekolodzy wiedzący o istnieniu punktu kierują tu przyszłe mamy). Ważne, by mieć wiedzę na ten temat. Jesteśmy po to, by pomagać – podkreśla pielęgniarka.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama