Trochę statystyki i (smutnych) faktów

Jest nas, wszystkich matek Polek, ok. 10 mln. Statystycznie jesteśmy matkami 1,2 dziecka. Jeszcze kilkanaście lat temu rodziłyśmy (również statystycznie) ponad dwoje dzieci. Tak zwana dzietność kobiet obniża się systematycznie od kilkudziesięciu lat.

Reklama

Jako początek tej tendencji uważa się lata 50. ub. wieku, gdy propaganda komunistyczna skutecznie wmawiała sporej części rodzin, że rolą kobiety są traktory, a nie bycie matką. Rośnie też wiek, w którym Polki rodzą po raz pierwszy. Jeszcze ok. 30 lat temu pierwsze dziecko pojawiało się w naszym życiu w wieku 23 lat. Obecnie tzw. pierworódkami zostajemy (statystycznie) ok. 28. roku życia. Coraz więcej kobiet, szczególnie z dużych miast, decyduje się na pierwsze dziecko po 30. lub nawet 35. roku życia. Obecnie najpopularniejszym modelem rodziny jest 2+1.

Niechęć Polek do rodzenia większej liczby dzieci wynika z wielu czynników. Pierwszą przyczyną jest ekonomia. Kobiety po urodzeniu dziecka bardzo często muszą szybko wracać do pracy. Wiele z nich jednocześnie doświadcza, że pracodawcy po ich powrocie traktują je jako pracownika gorszej kategorii. Wciąż zdarzają się zwolnienia lub obniżanie pensji. Wiele kobiet deklaruje też, że chciałoby mieć więcej dzieci, jednak nie widzą możliwości łączenia pracy zawodowej i bycia matką. W Polsce bowiem, mimo wielu prób i pozytywnych przykładów, pracodawcy nie doceniają potencjału matki-pracownika.

Mimo wielu badań, z których wynika, że młoda matka jest zazwyczaj dobrze zorganizowana i daje sobie radę w pracy zawodowej, nie chcą np. wykorzystywać dostępnych w prawie pracy rozwiązań, dzięki którym młode matki mogły-by łączyć obowiązki domowe z zawodowymi. Chodzi tu np. o telepracę. Nie godzą się też, by kobiety rozliczane były z efektów pracy, a nie przesiedzianych w biurze godzin. Wymienione metody pracy od lat doskonale sprawdzają się na Zachodzie.

Poza problemami materialnymi przyczyną niechęci do macierzyństwa (szczególnie podwójnego czy wręcz wielodzietności) jest obawa przed zaszufladkowaniem, zamknięciem w domu, wręcz wyśmianiem. W dalszym ciągu istnieje stereotyp rodziny wielodzietnej jako patologicznej, a na posiadanie więcej niż jednego dziecka decydują się najczęściej kobiety z mniejszych miejscowości i słabiej wykształcone.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama