Pierwsze w Polsce osiedle dla katolików

Na warszawskich Bielanach wyrośnie osiedle przeznaczone dla katolickich rodzin wielodzietnych. Mieszkania będą tanie. Deweloper nie wyklucza sprzedaży mieszkań niekatolikom, jednak pierwszeństwo w zakupie będą mieli ludzie zaangażowani w ruchach kościelnych.

Organizatorem tego pionierskiego w Polsce przedsięwzięcia jest jeden z deweloperów, prywatnie ojciec siedmiorga dzieci (w tym jednego nienarodzonego).

Pytany przez Polskie Radio o tę inicjatywę socjolog z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego Marcin Zarzecki stwierdził, że potrzeba życia w takiej wspólnocie idealnej jest naturalna, zwłaszcza w czasach kryzysu wartości, więzi interpersonalnych i braku stabilności ekonomicznej.

Publicysta Szymon Hołownia widzi w tym dobry pomysł, łączący wypracowywanie zysku dewelopera z pomocą ludziom, którzy marzyli o mieszkaniu, ale zmagali się z bardzo trudnym rynkiem nieruchomości. Wątpliwości budzi jednak wybór klientów pod kątem światopoglądowym. Zdaniem Hołowni, nie jest to także metoda na całkowite uchronienie dzieci przed zgubnym wpływem świata, narkotyków, znajomych inaczej myślących.

(Uwaga: tekst został przeredagowany poprzez sprostowanie błędnej informacji, jakoby na osiedlu mogli mieszkać wyłącznie katolicy)

«« | « | 1 | » | »»
  • bociany44
    16.09.2012 09:26

    Pmysł takiego osiedla powstał 12 lat temu w Hiszpani, tamte rodziny miały wspólny basen i kort tenisowy, zas władze podarowały im grunty. Nasze władzy nie dały niczego, więc jest to prywatna nasza własność i nikomu do tego jakiego będe maiał sąsiada. My na przekór wszystkim postanowiliśmy wyjść z ,,getta,, w którym nasza społeczność chętnie nas by widziała.Dlatego upubliczniliśmy obecność rodzin wielodzietnych niepatologicznych i to bardzo wilu zbolało, a inspiracją do takiego działania były słowa bł.Jana Pawła II w jego dekalogu 3.06.1991 r.Wiara i szukanie świętości jest sprawą prywatną tylko w tym sensie, że nikt nie zastąpi człowieka w jego osobistym spotkaniu z Bogiem, że nie da się szukać i znajdować Boga inaczej niż w prawdziwej wewnętrznej wolności. Ale Bóg nam powiada: "Bądźcie świętymi, ponieważ Ja sam jestem święty!" (Kpł 11,44). On chce swoją świętością ogarnąć nie tylko poszczególnego człowieka, ale również całe rodziny i inne ludzkie wspólnoty, również całe narody i społeczeństwa.

    Dlatego postulat neutralności światopoglądowej jest słuszny głównie w tym zakresie, że państwo powinno chronić wolność sumienia i wyznania wszystkich swoich obywateli, niezależnie od tego, jaką religię lub światopogląd oni wyznają. Ale postulat, ażeby do życia społecznego i państwowego w żaden sposób nie dopuszczać wymiaru świętości, jest postulatem ateizowania państwa i życia społecznego i niewiele ma wspólnego ze światopoglądową neutralnością.

    Potrzeba wiele wzajemnej życzliwości i dobrej woli, ażeby się dopracować takich form obecności tego, co święte w życiu społecznym i państwowym, które nikogo nie będą raniły i nikogo nie uczynią obcym we własnej ojczyźnie, a tego niestety doświadczaliśmy przez kilkadziesiąt ostatnich lat. Doświadczyliśmy tego wielkiego, katolickiego getta, getta na miarę narodu. Zarazem więc my, katolicy, prosimy o wzięcie pod uwagę naszego punktu widzenia: że bardzo wielu spośród nas czułoby się nieswojo w państwie, z którego struktur wyrzucono by Boga, a to pod pozorem światopoglądowej neutralności.

    Pozdrawiam prezes rodzin wielodzietnych i pomysłodawca

    Waldemar Wasiewicz

     

  • aga
    17.09.2012 08:50
    Witajcie, bardzo podoba mi sie ten pomysł.Mam tylko nadzieję , że chętni nie bedą udawać przyjaznych i pomocnych innym, a w rzeczywistości będą całkiem inni. Trzymam kciuki za realizatorów.
  • jeremi.b
    29.12.2012 19:12
    Katolickie osiedla to nie nowość, ani niespodzianka. W Zalesiu pod Warszawą od lat działa takie osiedle. Tu jedna z mieszkanek opowiada, jak się mieszka w takich towarzystwie i jakie są tego plusy i minusy:
    http://dobraulica.pl/2012/12/osiedle-dla-katolikow/
  • Monika
    26.02.2014 16:50
    Uważam, że to jest świetny pomysł ! Człowiek nie jest zmuszany do zaakceptowania wszystkich zwyczajów i zachowań sąsiadów, muzyki, której słucha itp.. Mamy wspólne tematy do rozmów, możemy się ze sobą bardziej zaprzyjaźnić, w przyszłości może to zaowocować zaufaniem np kiedy nie będzie nas przez dłuższy okres czasu w mieszkaniu wiemy, że jest ktoś, kto ma oko na nasze mieszkanie itd. Genialne, sama chciałabym mieszkać na takim osiedlu, super!!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.