Gdy praca… boli

Czym różni się zwykłe przemęczenie od wypalenia zawodowego?

Fanaberia, wymysły i lenistwo? Czy raczej poważny stan, zagrażający zdrowiu fizycznemu i psychicznemu? Wypalenie zawodowe. Po czym poznać, że to nie zwykłe zmęczenie bądź znudzenie pracą? Skąd wiemy, że akurat nas dotyczy ten problem? I jak do niego nie dopuścić?

Pan Jan na zakręcie

Jan przepracował już dwadzieścia parę lat. Robił co mógł, by osiągnąć sukces zawodowy, by pracodawca był zadowolony, a firma – branża handlowa – działała prężnie. Teraz myśli, że za bardzo się poświęcał, bo stracił w tej robocie młodość, energię i w dużym stopniu życie osobiste. Obecnie nie ma siły wykrzesać z siebie nawet odrobiny entuzjazmu, boli go głowa, ciśnienie szaleje. Najchętniej rzuciłby pracę i uciekł w siną dal, ale kredyt i inne zobowiązania sprawiają, że tego nie robi. Przynajmniej fizycznie jest więc w pracy, mentalnie uciekając i coraz bardziej tej sytuacji nienawidząc. Czuje się, jakby był na najtrudniejszym życiowym i zawodowym zakręcie.

Krystyna od lat uczy w szkole. Zaczęła jeszcze na studiach, z wielkiej pasji do dzieci i do przekazywania wiedzy. Mówili jej, żeby została na uczelni. Wybrała „misję”. Dziś ta misja wychodzi jej uszami, i to dosłownie, bo ma problemy ze słuchem. Praca w podstawówce oznacza przebywanie w głośnym środowisku. Szkoła to też miejsce stresu. Chciałaby zmienić pracę. Ale co innego mogłaby robić po matematyce. Szkoła stała się jej więzieniem i utrapieniem, wywołującym codzienną niechęć do życia i działania.

Kamila jest urzędniczką w niewielkim mieście. Na tym samym stanowisku od 10 lat. Od dwóch lat praca kojarzy się jej wyłącznie z coraz bardziej przykrym obowiązkiem. Sytuacja w pracy przekłada się na jej relacje w rodzinie: gdy wraca do domu, jest zmęczona, opryskliwa. Płacze z byle powodu i ma poczucie, że życie nie ma sensu. Te trzy historie to nie wyjątki. Podobnych stanów doświadcza wielu pracowników. Zmęczenie pracą i trudności z tym związane prowadzą do chorób somatycznych i psychicznych. Bywa, że wypalenie zawodowe, bo tak nazywa się opisywane zjawisko, jest przyczyną rozpadu związków i rodzinnych dramatów. Można jednak skutecznie z tym walczyć.

Sprawa nowa?

Czy wypalenie zawodowe, czyli permanentne zmęczenie pracą, powiązane z długotrwałym, ostrym stresem i związanymi z tym problemami, to zjawisko nowe? Raczej nie. Jednak obecnie tempo pracy i życia, chęć dorównania najlepszym i walka z samym sobą, by osiągnąć sukces, dają się we znaki coraz większej liczbie osób. Ponieważ człowiek nie jest robotem, część z nas nie wytrzymuje fizycznie i psychicznie presji ze strony szefa czy ciągłego wysiłku w pogoni za sukcesem. Praca, która sama w sobie jest dobrem i dopełnia człowieka, z wielu powodów staje się więc przekleństwem. I boli… – Problem istnieje i na szczęście zaczyna się o tym coraz więcej mówić. Chociaż moim zdaniem wciąż za mało. Nie jesteśmy przygotowani na to, jak się bronić przed wypaleniem. Nie mamy też świadomości, czym jest wypalenie, z czego wynika, a tymczasem podstawowa wiedza o tym, jak mu przeciwdziałać, może uchronić nas przed wieloma problemami – mówi Iwona Lis, psycholog i założycielka Fundacji Forani.

Bernard Fruga, trener biznesu: – Wielu z nas cierpi na brak równowagi. Jeśli mamy coś do zrobienia, dajemy z siebie zbyt dużo. Wyniszczamy się przy tym, ale tło problemu jest zwykle szersze. Dość powszechna jest u nas niechęć do planowania, do działania z wyprzedzeniem. Zamiast pracować regularnie, działamy zrywami, zarywamy noce i dni, pracujemy w weekendy i wieczorami. W pewnym momencie taki tryb życia i pracy zaczyna odbijać się na naszej ogólnej kondycji.

Jak podkreśla Bernard Fruga, wypalenie występuje na całym świecie. Jednak polską specyfiką jest zaciskanie zębów i dalsze działanie. – Nawet jeśli ktoś podzieli się swoim stanem ze współpracownikami czy rodziną, często słyszy: „Co ty, stary, weź się w garść albo idź na piwo, żeby odreagować”. W rezultacie bywa, że wypalenie kończy się ucieczką w alkohol, używki, bo człowiek prędzej czy później zacznie szukać ukojenia.

Maciej Wiśniewski, specjalista w zakresie przywództwa, dodaje: – Spotykam się z wypaleniem zawodowym dość często. Zwykle objawia się apatią, brakiem zaangażowania pracownika, mimo że wcześniej tryskał on energią i chęcią działania. Cele schodzą na dalszy plan. Wypalenie nie jest tylko zmęczeniem, przybiera często formę depresji albo się z nią łączy. Jeśli działam wbrew swojej naturze lub robię coś wbrew sobie, to nawet jeśli osiągam rezultaty, z czasem pojawi się dyskomfort, który będzie narastał. Moje problemy z pracą będą się odbijać na życiu osobistym i rodzinnym.

Dlaczego, mimo większej świadomości problemu, nadal jest on pewnego rodzaju tabu? – Osoba, która już jest wypalona zawodowo, nie ma często świadomości, co się z nią dzieje. Nie ma też siły do pracy. Ocenia siebie negatywnie, w kontekście choroby lub braku efektywności – uważa Iwona Lis. Z tego powodu nie zawsze jest w stanie wyjść na prostą. Kto powinien pomóc?

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • elek
    15.01.2019 22:02
    Praca w Polsce jest wyjątkowo trudna, bo ludzie bardzo źle się traktują. Rodzice w Polsce i polska szkoła nie uczą dzieci szacunku dla drugiego człowieka. To w sumie nie jest czymś dziwnym, bo człowiek, który nie zaznał szacunku nie nauczy go innych.
  • EY
    21.01.2019 20:21
    Mnie dziwi, że w tego typu artykułach na portalu katolickim nie ma NIC o modlitwie. Niby wiemy że Jezus może wszystko, ale jak mamy problem, to najlepiej do psychologa. A potem jest "głęboka" analiza sekularyzacji społeczeństwa albo co zrobić żeby ludzie nei tracili wiary - a może trzeba ją najpierw po prostu przekazać?. Czy to nie tu często cytujecie "Jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszytko jest na właściwym miejscu"? Czy w tego typu poradach nie jest oczywiste dla wierzącego, że najpierw powinien być Jezus, potem ewentualnie psycholog...
  • nika
    28.01.2019 09:33
    A gdyby taki artykuł dać szefom i pracodawcom jako obowiązkową lekturkę?... A co do przeciwdziałania wypaleniu, to mam jedną prośbę - o niewciskanie programowo jogi, medytacji etc.
  • Jagu
    29.01.2019 15:42
    Pracuję w kopalni, jest to bardzo ciężka praca i wyczerpującą fizycznie i psychicznie, lekko nie jest. Ale jedno mogę powiedzieć dzięki modlitwie mimo tych wszystkich przeciwności jest w tym jakaś słodycz. Dla Jezusa i tyle w temacie 😀. Z Panem Bogiem
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.