Pomoc dla każdego!

Każdy mieszkaniec naszego kraju może uzyskać darmową pomoc prawną.

Masz skomplikowane i zadawnione problemy prawne – np. długi bankowe czy mieszkaniowe – a nie masz pieniędzy na adwokata i gubisz się w labiryncie urzędów? Jest dla ciebie pomoc – całkowicie bezpłatna! Specjaliści powiedzą, jaka jest twoja sytuacja w świetle prawa, przygotują plan i poprowadzą za rękę, gdy będziesz go realizować. To skutek nowego prawa, które efektywnie zacznie funkcjonować z początkiem nowego roku.

O co chodzi?

Chodzi o ustawę o nieodpłatnej pomocy prawnej. Właściwie została ona uchwalona jeszcze przez poprzedni Sejm. Wtedy jednak pozwalała na bezpłatne korzystanie z pomocy prawnej tylko niektórym – osobom do ukończenia 26 i po ukończeniu 65 lat, kombatantom, weteranom, kobietom w ciąży i paru innym grupom potrzebujących. Nowe prawo znosi ten warunek.

Dziś darmową pomoc może uzyskać każdy. Wystarczy, że złoży oświadczenie, iż nie stać go na wynajęcie prawnika. To oświadczenie nie jest kontrolowane. Nikt nie sprawdzi go w żadnym urzędzie skarbowym. Nawet jeśli byłoby nieprawdziwe, nikt nie poniesie za to kary. – Państwo chce zaufać obywatelom. Bo lepiej udzielić darmowej porady komuś, kogo na nią stać, niż nie udzielić jej komuś, kto jej naprawdę potrzebuje – mówi dr Krzysztof Szczucki, prawnik z Kancelarii Prezydenta RP, który brał udział w pracach nad tą ustawą. Powstała ona zresztą z inicjatywy prezydenta, ale we współpracy z Ministerstwem Sprawiedliwości.

W czym mogą pomóc?

Do niedawna darmowa pomoc prawna polegała jedynie na udzieleniu informacji o sytuacji prawnej. Ale co komu po samym przedstawieniu jego sytuacji? Gdy jest ona skomplikowana, a problemy zadawnione, potrzeba kogoś, kto przygotuje plan rozplątania tego węzła i przeprowadzi przez labirynt urzędów czy banków. Kogoś, kto za darmo pomoże dogadać się ze skonfliktowanymi członkami rodziny, sąsiadami czy kontrahentami biznesowymi.

Nowe prawo daje taką możliwość. Proponuje też darmowe poradnictwo obywatelskie – czyli przeprowadzenie przez gąszcz różnorakich instytucji – oraz darmową mediację – czyli pomoc w dogadaniu się bez brnięcia w procesy sądowe. – Ludzie najczęściej potrzebują pomocy w sprawach spadkowych, konsumenckich, w sytuacji zadłużenia, w kwestii alimentów, władzy rodzicielskiej czy kontaktów z dziećmi. Często nie rozumieją pism urzędowych i potrzebują kogoś, kto pomoże im na nie odpowiedzieć. Zdarzają się też sprawy dotyczące prawa karnego. Przychodzą ci, którym grozi odpowiedzialność karna, a także osoby poszkodowane – mówi Dominik Morgała, radca prawny z Warszawy, który od trzech lat zaangażowany jest w ten typ poradnictwa.

Gdzie znaleźć darmową pomoc prawną?

Punkty udzielające nieodpłatnej pomocy prawnej znajdują się w każdym powiecie. Często jest ich więcej niż jeden. Listy punktów darmowej pomocy prawnej znajdują się w internecie, ale też w każdym starostwie. Zwykle mieszczą się w ośrodkach pomocy społecznej albo innych budynkach użyteczności publicznej. Niektóre punkty mogą być wyspecjalizowane np. w sprawach mieszkaniowych czy zadłużeniowych. Może być i tak, że ten sam punkt w poniedziałki udziela porad dotyczących jednej, a we wtorki innej dziedziny. Wszystko po to, by działalność poradni najbardziej odpowiadała aktualnym potrzebom mieszkańców okolicy.

Kto za to zapłaci?

Budżet państwa. Nowe prawo ma być bardziej efektywne także z finansowego punktu widzenia. – Do niedawna organizacje pozarządowe oraz izby adwokackie i radcowskie prowadzące punkty darmowej pomocy prawnej otrzymywały na to ryczałt. To były spore kwoty, sięgające 5 tys. zł miesięcznie. Ale ponieważ mało kto mógł korzystać z darmowych porad, często okazywało się, że na czterogodzinnym dyżurze prawnika zjawiał się tylko jeden obywatel. Dzięki nowemu prawu porad będzie więcej, a więc budżetowe pieniądze będą dużo efektywniej wydawane – mówi dr Szczucki.

Część środków z tego programu ma być przeznaczana na edukację prawną społeczeństwa.

To rewelacyjna ustawa

Zofia Romaszewska współzałożycielka biur interwencyjnych Komitetu Obrony Robotników i Solidarności, a po 1989 r. – Biura Interwencji Kancelarii Senatu. Obecnie jest społecznym doradcą Prezydenta RP

– Czterdzieści lat czekałam na takie prawo. Ta ustawa jest rewelacyjna. Byłoby świetnie, gdyby naprawdę zadziałała. Przede wszystkim fascynujące jest to, że po raz pierwszy człowiek jest w niej traktowany jak obywatel – czyli jak podpisuje, to jego podpis coś znaczy; jeśli oświadcza, że potrzebuje wsparcia, to ta pomoc ma mu być przez państwo udzielona. Poza tym mamy w Polsce wysoki stopień konfliktowości. To niedobrze. Ta ustawa daje możliwość rozwiązywania sporów przez darmową mediację. Ale najistotniejsze jest to, że będzie ktoś, kto za darmo poprowadzi potrzebującego za rękę – będzie się interesował wszystkim, czym potrzebujący chciałby, żeby się interesował. To więcej niż opieka. To towarzyszenie. Mamy, niestety, sytuację, w której przeciętny człowiek może wpaść w poważne tarapaty mieszkaniowe czy w długi. A prawnik zwykle mówi mądrze. Człowiekowi trudno pozbyć się poczucia, że jest przez niego traktowany z góry, z wyższością. Jest mu głupio, bo przecież mądry prawnik wszystko mu wyjaśnia, a on... dalej nic nie rozumie. Wtedy bezcenna jest pomoc obywatelska, jaką przewiduje ustawa – jest ktoś, kto tłumaczy, o co chodzi. Ktoś, kto skontaktuje z psychologiem, lekarzem, psychiatrą, mediatorem. Ktoś, kto sprawdzi, czy adwokat z urzędu rzeczywiście robi to, co potrafi. Nie zawsze tak jest – to moje doświadczenie. Całe moje życie polegało na towarzyszeniu ludziom w potrzebie. Najpiękniejsze były te momenty, gdy oni zyskiwali skrzydła, dalej lecieli już sami, nawet zapominając o tym, kto im pomógł. Ktoś, kto pomaga, musi wykazać się hartem ducha. Bo czasem wsparcie potrzebującego oznacza kolizję z władzami lokalnymi, z burmistrzem. Wtedy trzeba umieć być odważnym. Bardzo ważne jest, żeby to poradnictwo zyskało właściwą rangę społeczną. Powinno być bardzo szanowane. Ważne, żeby powstała gęsta sieć poradni. To jest marzenie mojego życia, żeby to wszystko w pełni funkcjonowało.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| PRAWO, RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.