Comiesięczne modlitwy małżeństw starających się o potomstwo

W salezjańskiej parafii pw. Najświętszego Serca Jezusowego we Wrocławiu ruszają spotkania modlitewne dla starających się o potomstwo. Pierwsza Msza już 8 grudnia o godz. 18.

W Polsce coraz popularniejsza jest inicjatywa modlitwy o dzieci. Kiedy świat mówi o zabijaniu nienarodzonych, jeszcze więcej osób pragnie mieć potomstwo. Napotykają jednak różne przeszkody - medyczne, społeczne, duchowe. - Ale Bóg przychodzi im z pomocą, by uczynić cud poczęcia. Powstaje w całym kraju wiele grup modlitewnych w intencji poczęcia dziecka - mówi ks. Paweł Druszcz SDB.

Proboszcz parafii pw. NSJ we Wrocławiu tłumaczy, że zna wiele przypadków, gdy z medycznego punktu widzenia nie było najmniejszych szans na ciążę, a dziecko się urodziło. Zdrowe. - Duch Święty daje znak, czyni cud, a potem uzdalnia ludzi, żeby świadczyli o tym innym na różne sposoby, m.in. w internecie. Bóg odnajduje młodych w kontekście tego tematu w przestrzeni wirtualnej. Powstają różne grupy różańcowe, organizowane są spotkania - wymienia salezjanin.

I tak inicjatywa modlitewna, która powstała w Gdańsku, przywędrowała do Wrocławia. 8 grudnia, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, odbędzie się pierwsza tego typu modlitwa w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusowego przy pl. Grunwaldzkim 3. Zgłosiło się już kilkanaście par, które pragną utworzyć nową wspólnotę i modlić się o poczęcie. O godz. 18 odprawiona zostanie uroczysta Eucharystia.

- Będziemy zapraszać niebo, czyli świętych, by się wstawiali u Boga w tej intencji, m.in. św. Dominika Savio, patrona od kołyski - dodaje ks. Druszcz. Spotkania z modlitwą o potomstwo będą inicjatywą regularną. Każdego 8. dnia miesiąca o godz. 18 chętni zbiorą się na Mszy św., adoracji, uwielbieniu i modlitwie wstawienniczej. - Zapraszamy tych wszystkich małżonków, którzy napotykają jakieś trudności na drodze do poczęcia, by zawierzyli tę sprawę Panu Bogu. Może to jest droga ich nawrócenia, droga do doświadczenia konkretnej mocy Bożej, do działania, które wydaje się po ludzku niemożliwe - zachęca ks. Druszcz.

Najbardziej uderza go fakt, że Bóg tam, gdzie nie ma nadziei, gdzie panuje ciemność, gdzie po ludzku nie widać możliwości zmiany, przychodzi ze swoją interwencją, dotyka i przemienia. Podczas wydarzenia będzie również wątek maryjny. - W tradycji salezjańskiej piszemy listy osobiste do Matki Bożej i później, po Mszy św., pragniemy te listy spalić w symbolicznym geście. Jest to prosty zabieg wychowawczy ks. Bosko, który w taki sposób uczył swoich podopiecznych pobożności maryjnej. To znaczy, że mogę Matce Bożej o wszystkim powiedzieć - tłumaczy proboszcz.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama

Reklama