60 proc. młodych ludzi w kryzysie najpierw zwraca się do rówieśników.
Samotność, powierzchowne relacje i presja oczekiwań to najważniejsze czynniki wpływające na pogarszający się stan psychiczny dzieci i młodzieży - ocenił psychoterapeuta rodzinny i wiceprezes Fundacji Fosa w Gdańsku Dastin Suski.
Zaznaczył, że młodzi ludzie funkcjonują dziś w świecie, w którym liczba kontaktów jest duża, ale realnych, pogłębionych relacji - niewiele. - Młodzież mówi wprost: mam dużo znajomych, ale mało przyjaciół, jestem wśród ludzi, ale czuję się sam - wskazał.
Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2025 r. zanotowano w Polsce 1925 prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży. Najwięcej m.in. w województwie pomorskim - 302 i śląskim - 299, a najmniej w lubuskim - 31 i opolskim - 27. W 161 przypadkach próby te zakończyły się śmiercią.
Zdaniem Suskiego internet i portale społecznościowe pełnią podwójną funkcję. Z jednej strony umożliwiają kontakt, z drugiej często nie zapewniają poczucia bliskości. Dodatkowo młodzi coraz częściej mają trudności w relacjach bezpośrednich, którym towarzyszą lęk, wycofanie i niepewność.
Ekspert zwrócił również uwagę na znaczenie relacji z rodzicami. - Dla młodego człowieka kluczowe są czas i obecność dorosłego, ale często przegrywają one z obowiązkami zawodowymi - zaznaczył. Jego zdaniem brak tej relacji pogłębia poczucie osamotnienia.
Wśród pierwszych sygnałów kryzysu wymienił wycofanie, obniżony nastrój i utratę energii, ale także komunikaty ukryte w żartach. - Sformułowania typu: "chyba mam doła" czy "moje życie nie ma sensu" nie powinny być bagatelizowane - podkreślił.
Do istotnych czynników ryzyka zaliczył również presję wyboru i wysokie oczekiwania wobec siebie. W jego ocenie młodzi ludzie, słysząc, że "mogą być, kim chcą", odczuwają jednocześnie duże obciążenie odpowiedzialnością za własne decyzje. W połączeniu z obrazem idealnego życia w portalach społecznościowych sprzyja to spadkowi poczucia własnej wartości.
Suski wskazał także na brak autentyczności i poczucia przynależności. - Młodzi mają więcej możliwości, ale mniej zakorzenienia. Coraz częściej pojawia się pytanie: gdzie ja właściwie należę? - zauważył.
Kluczową rolę w profilaktyce odgrywa komunikacja. Jak zaznaczył, ważne jest słuchanie bez oceniania i tworzenie przestrzeni do rozmowy. - Nie trzeba mieć gotowych odpowiedzi. Wystarczy zauważyć i powiedzieć: widzę, że coś się dzieje, chcę pomóc - wskazał.
Ekspert podkreślił, że w sytuacjach poważnego kryzysu konieczne jest szybkie działanie i zapewnienie młodemu człowiekowi bezpieczeństwa.
Fundacja Fosa prowadzi działania m.in. w galeriach handlowych, gdzie pracownicy nawiązują kontakt z młodzieżą i oferują wsparcie. W jednym z klubów zanotowano 95 interwencji rocznie. Dotyczyły one m.in. przemocy rówieśniczej, uzależnień i kryzysów psychicznych.
Zwrócił także uwagę na rolę grupy rówieśniczej. Jak wskazał, około 60 proc. młodych ludzi w kryzysie najpierw zwraca się do rówieśników, co może wzmacniać odporność psychiczną.
Rola dorosłych polega - jego zdaniem - na byciu dostępnym i uważnym, nawet jeśli młodzież naturalnie się od nich oddala.
- Najważniejsze, by młody człowiek nie został sam ze swoim problemem - podsumował.
Osoby potrzebujące wsparcia mogą skorzystać siedem dni w tygodniu z całodobowego telefonu 800-70-22-22 w Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym. Podobnie działa Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka - całodobowo, siedem dni w tygodniu, tel. 800-12-12-12. Jeśli ktoś ma informacje dotyczące zagrożenia życia lub zdrowia, może zadzwonić też pod numer alarmowy 112.