Elfy świętego Mikołaja

Kartonowe bombki, aniołki z patyczków do lodów i choinki z… książki telefonicznej. – Całkiem praktyczna, bo można sobie przy okazji sprawdzić numer telefonu – śmieje się jej twórczyni, pani Magda.

Reklama

Dochodzi dziewiąta rano. Na korytarzu Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Rudniku nad Sanem jest gwarno. Właśnie zjeżdżają się dzieci z całego niżańskiego powiatu, i nie tylko. Za godzinę będzie śniadanie, a potem zajęcia w klasach. W programie między innymi wyrób świątecznych ozdób.

Już czują święta

Księdza Marka Walczaka spotykamy na korytarzu ośrodka. Dzieci obłapują go za sutannę. Uśmiecha się. – Zawsze jestem w sutannie. Mój poprzednik chodził po cywilnemu, więc dzieci zwracały się do niego „proszę pana”. Praca z dziećmi upośledzonymi jest specyficzna, one inaczej niż zdrowe reagują i przyswajają sobie wiedzę. Tutaj bardzo ważny jest dobry przykład, właściwa postawa – podkreśla ks. Marek. – Moja rola jako księdza i katechety jest jednoznaczna: muszę im ukazywać wartości wyższe. Wiedza jest tylko skromnym elementem tego przekazu, najważniejsze jest świadectwo – dodaje.

Ksiądz Marek przygotowuje także swoich podopiecznych do sakramentów świętych. Zauważa, że dzieci potrafią nimi wspaniale żyć, można odczuć i namacalnie doświadczyć poprawę w ich zachowaniu. – Podoba mi się, jak one się wzajemnie upominają, gdy zrobią coś niewłaściwego lub powiedzą nieprzyzwoite słowo: „Będziesz się musiał wyspowiadać” – da się wtedy słyszeć – mówi ks. Marek Walczak.

Podopieczni ośrodka doskonale czują, że nadchodzi Boże Narodzenie. Niektórzy żyją świąteczną atmosferą również w rodzinnym domu. Wszyscy jednak, w miarę swoich możliwości, angażują się w przygotowanie jasełek i uczestniczą razem z nauczycielami i rodzicami w wigilijnej wieczerzy, podczas której czytają fragmenty Pisma Świętego i dzielą się opłatkiem. Wcześniej jednak, tuż przed Adwentem, przygotowują bożonarodzeniowe ozdoby na świąteczny kiermasz.

Dziś więc w salach wre. Zarówno maluchy, jak i starsi podopieczni – w rudnickim ośrodku przebywają bowiem osoby w wieku od 5 do 24 lat – pracowicie uwiją się przy stołach zastawionych bibułą, kolorowym papierem, klejami i klejowymi pistoletami. Pod fachowym okiem wychowawców tworzą prawdziwe świąteczne cudeńka: najczęściej aniołki, choinki, stroiki oraz świąteczne kartki (ponad 200 rokrocznie zamawia Urząd Miasta i Gminy w Rudniku nad Sanem).

Auto na gwiazdkę

Pomysłodawcą świątecznego kiermaszu, który w rudnickim ośrodku jest organizowany już od 6 lat, jest Anna Gielarowska, nauczycielka. – Pani Ania odbywała u nas staż i kiedyś przyszła do mnie z takim właśnie pomysłem. Bardzo się ucieszyłam, bo uważam, że zawsze trzeba wspierać dobre inicjatywy – mówi Marta Szczepańska, dyrektor ośrodka. – Nasz kiermasz przynosi pewien dochód, ale nie chodzi w nim o zarabianie pieniędzy. Chcemy raczej promować twórczość osób niepełnosprawnych oraz zmieniać nastawienie lokalnego środowiska do nich– dodaje.

– Z takim kiermaszem zetknęłam się podczas studiów w Lublinie. Podejrzałam, jak to robią w tamtejszych zakładach terapii zajęciowej. Jego zasadniczym celem jest aktywizacja dzieci, które cieszą się, że to, co robią, jest potem docenione. Są też angażowane do sprzedaży ozdób. I dobrze im to idzie. W ubiegłym roku ich prace były sprzedawane także w sklepiku parafialnym – mówi Anna Giełarowska.

Co roku kiermasz odwiedza coraz więcej osób. Od 2010 r. jego organizacją zajmuje się działające przy ośrodku Stowarzyszenie na rzecz Osób Niepełnosprawnych „Poprowadź mnie przez świat”. Ono zdobywa między innymi pieniądze i materiały potrzebne do wyrobu do stowarzyszenia należy około 60 osób, a jego prezesem jest Anna Podyma. W Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Rudniku nad Sanem przebywa 134 podopiecznych, których nauką i wychowaniem zajmuje się 74 pracowników. I naprawdę mają zajęcie.

W przyszłym roku w grudniu rudnicki ośrodek będzie świętował 50-lecie istnienia. Dzięki staraniom niżańskiego starostwa już rozpoczął się remont obiektów; wymieniono drzwi, osuszane są fundamenty. W przyszłym roku gotowa będzie nowa elewacja, zamontowane trzy windy, zagospodarowane poddasze nad stołówką i urządzona dodatkowa łazienka. Starosta niżański Gabriel Waliłko podpisał ostatnio umowę z Państwowym Funduszem Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych na zakup samochodu dla ośrodka. Może będzie już na gwiazdkę.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama