Wigilia na porodówce

Według Ewangelii Maryja tuż po porodzie owinęła Jezusa w pieluszki i położyła w żłobie. Jakie emocje Jej towarzyszyły?

Reklama

Szukając odpowiedzi na to pytanie, zajrzeliśmy na oddział położniczy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu. Każdego roku przychodzi tu na świat ok. 2,5 tys. dzieci.

Boże Narodzenie jest bardzo „sprytnie wymyślone”. Przypada w okresie największej ciemności, kiedy zaczyna się zima i dni są najkrótsze. To powoduje, że ludzie mają w tym czasie największe skłonności do depresji i smutku. Święta mają wnieść trochę światła i radości w nasze życie – mówi ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego dr Janusz Malinowski. Ubrane i rozświetlone choinki, jakaś niezwykła życzliwość ludzka i spokój to cechy charakterystyczne tego okresu. – Zwykle są tu szum i hałas, tłumy ludzi przewalające się przez korytarze. A święta? Jakby wszystkich wymiotło. Wszyscy chcą być w domu, z bliskimi. W szpitalu zostają tylko ci, którzy muszą – dodaje. Położne robią wszystko, by ten czas był prawdziwie świąteczny. W Wigilię przynoszą różne potrawy i starają się znaleźć chwilę, aby urządzić sobie wieczerzę, oczywiście nie zaniedbując pacjentek. Na porodówce atmosfera Bożego Narodzenia jest szczególna. Przecież na świat przychodzą dzieci tak małe jak Pan Jezus w Betlejem. Łzy bólu łagodzi ogromna radość. W tym miejscu wszystko się zmienia i dla mamy, i dla jej pociechy.

Adwent

Wedle wyliczeń lekarzy Małgosia ma przyjść na świat 24 grudnia. Dla mamy, Elżbiety ostatnie tygodnie ciąży pokrywają się z okresem Adwentu. – To jest naprawdę radosne oczekiwanie. Każdego dnia uświadamiam sobie, że muszę być gotowa zarówno na narodziny mojego dzieciątka, jak i na ostateczne przyjście Jezusa – mówi. Nowy wózek, sporo pieluch, łóżeczko, a nawet miś czekają na Małgosię w domu. Mimo że wszystko wydaje się gotowe, Ela ma wiele wątpliwości i pytań: czy dadzą sobie z mężem radę i jak ułoży się ich nowe życie? W przyszłość patrzy jednak z optymizmem. – Gdy napada mnie uczucie lęku, to najczęściej myślę sobie o Matce Jezusa. Ona była w sytuacji zupełnej niepewności. Kobieta w stanie błogosławionym chciałaby się czuć bezpiecznie i stabilnie, a Maryja musiała się tułać i szukać miejsca, w którym będzie mogła urodzić… – tłumaczy.

Ela przez cały okres ciąży pamiętała o tym, że pod jej sercem znajduje się mały człowiek. – Za każdym razem zastanawiałam się, co czuje maleństwo. Gdy szliśmy do kina czy opery, byłam ciekawa, jak ono to odbiera, czy słyszy i czy jest mu dobrze – opowiada. Wszystkie niezwykłe wydarzenia przeżywane w okresie ciąży Elżbieta spisuje w specjalnym pamiętniku, by po latach pokazać go córce. – W wakacje byliśmy nad morzem. Gdy się kąpałam w Bałtyku, dziecko na pewno to czuło. Spisałam to i zamieściłam zdjęcia – dodaje. Przypomina sobie również operowego „Kniazia Igora”. – Wyjątkowo mocno się ruszała podczas śpiewu solistek. Może to oznacza, że będzie śpiewaczką, a może po prostu podobał jej się kobiecy głos – zastanawia się mama Małgosi. Dla rodziców dziewczynki to Boże Narodzenie jest na pewno wyjątkowe. – Patrząc na nasze dziecko, będę mogła sobie uświadomić, jak bezbronny był Pan Jezus. Ono będzie zupełnie od nas zależne. Mały człowiek, spragniony przytulania, potrzebujący poczucia bezpieczeństwa. Zawsze mnie to mocno wzruszało i myślę, że w tym roku odczuję to jeszcze bardziej – mówiła przed porodem Ela.

Boże Narodzenie

Julia przyszła na świat 24 grudnia 2010 r. Wszystkim zrobiła niespodziankę, bo rodzice spodziewali się jej na świecie kilkanaście dni później. – Urodziła się w Wigilię, dokładnie o 20. Godzina była dla nas magiczna, ponieważ o tej właśnie porze, każdego roku, siadamy z rodziną do wieczerzy – opowiada mama, Iwona Laskowska. Mimo że nie było opłatka i śpiewanych kolęd, trudno sobie wyobrazić bardziej dosłowne przeżywanie Bożego Narodzenia. Pani Iwona zwraca uwagę, że Julia stała się najpiękniejszym prezentem dla niej i męża Piotra. – Nie przeżyliśmy tych świąt tak jak sobie wymarzyliśmy, jednak nie zapomnimy ich do końca życia – zaznacza. Młoda rodzina spędziła w szpitalu nie tylko Wigilię, ale też kolejne świąteczne dni.

Rodzice zwracają uwagę na pomoc położnych i pielęgniarek w pierwszych godzinach życia ich córki i podkreślają sympatyczną atmosferę panującą zwłaszcza wśród świeżo upieczonych mam. – Tegoroczne święta też będą dla nas wyjątkowe. Przygotowania do pierwszych urodzin Julii idą w parze z przygotowaniami świątecznymi – dodaje pani Iwona.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| PORÓD, WIGILIA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama