Dziecko ożyło

Dziecko zmarło – powiedzieli lekarze. Ale krótko potem dramat rodziców zamienił się w radość.

Reklama

Jocelyn Robinson trafiła do szpitala w Chicago, krwawiąc w trakcie rozpoczętego już porodu. Powodem problemów było tzw. przodujące łożysko.

- Byłam przerażona, naprawdę przerażona - wspomina matka.

W trakcie badania USG lekarz stwierdził, że serce dziecka nie bije. Po chwili potwierdził to jego kolega.

- Przykro mi, dziecko zmarło - powiedział.

Gdy jednak lekarze wyciągnęli je z macicy, ważący 2,2 kg chłopiec... westchnął! A po chwili jeszcze raz! Zespół zareagował błyskawicznie. Życie dziecka udało się uratować.

Łzy rozpaczy matki i ojca Ignacia Guzmana zamieniły się w radość.

- To cud. Nie da się tego inaczej określić – stwierdziła dr Kimberly Sampson z chicagowskiego szpitala Sinai Medical Group.

Chłopczyk otrzymał imiona Noah Ignacio (Noe).

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| PORÓD

  • cez
    04.12.2012 09:52
    Lekarze nie mają pojęcia o działaniu ludzkiego organizmu i chwilowe zatrzymanie akcji serca nazywają zgonem?
  • pro life
    04.12.2012 12:49
    To cud, że zatrzymanie akcji serca dziecka nastąpiło akurat w tym momencie i że nie trwało długo - Bóg jest wspaniały:)
  • Jana
    04.12.2012 15:14
    Chwała Panu!!!
  • Maxim
    05.12.2012 11:20
    Żaden cud, to było tylko chwilowe zatrzymanie akcji serca. Takie " cuda " zdarzają się często.
    Nie róbmy ze zwykłych zjawisk cudów. Oczywiście potocznie można to nazwać cudem ale nie w znaczeniu prawdziwego cudu. Na pewno był to taki mały cud dla rodziców dziecka.
    Prawdziwym cudem jest zjawisko, zdarzenie, które nie da się wyjaśnić w żaden sposób zgodnie z aktualnym stanem wiedzy.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama