OI: Nowe prawo podnosi koszty zatrudnienia niani i nie docenia pracy opiekuńczo-wychowawczej rodzica

Sejm przyjął 7 lipca zaproponowaną przez rząd ustawę o zmianie niektórych ustaw związanych z systemami wsparcia rodzin (druk nr 548), nowelizującą między innymi ustawę o opiece nad dziećmi do lat 3. Proponowane zmiany nie pozostawiają rodzicom wyboru w zakresie sposobu opieki nad małym dzieckiem - ocenia Instytut Ordo Iuris.

Reklama

Według OI, ustawa, co do zasady tworzy system preferujący zinstytucjonalizowane formy opieki nad dziećmi, podnosi koszty zatrudnienia niani i nie docenia pracy opiekuńczo-wychowawczej rodzica. 

Instytut Ordo Iuris zgłosił w ramach konsultacji społecznych uwagi do projektu, wskazując, że obok kilku niewątpliwie pozytywnych zmian, promocja i wsparcie dla jednej formy opieki, przedstawianej jako pomoc dla rodziców, w rzeczywistości głęboko ingeruje w autonomię rodziny. Przyjęte rozwiązania będą stwarzały presję, głównie ekonomiczną, do wyboru żłobka bądź klubu dziecięcego kosztem innych, często preferowanych przez rodziców form opieki, jak niania, czy opiekun dzienny. 

Największe szkody nowelizacja przynosi w kwestii ograniczenia dofinansowania opieki sprawowanej przez opiekunkę. Do tej pory polski ustawodawca odnosił się w preferencyjny sposób do niani, zapewniając jej opłacanie składek ZUS od podstawy stanowiącej kwotę nie wyższą niż wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę, przy czym nadwyżkę ponad tę kwotę opłacali zatrudniający rodzice. Teraz Państwo planuje finansować składki ZUS jedynie od podstawy stanowiącej nie więcej niż połowę wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę. Zważywszy, że w Polsce aż 85 proc. matek dzieci w wieku 4-36 miesięcy najchętniej powierzyłoby stałą opiekę nad dzieckiem opiekunce spośród najbliższej rodziny, a koszt zatrudnienia niani nie odbiega znacząco od kosztu utrzymania jednego dziecka w żłobku, dziwi, że zdaniem ustawodawcy niania nie jest pożądaną formą opieki. (Badanie Postawy matek małych dzieci wobec rozwoju i form opieki nad małymi dziećmi zrealizowane przez MillwardBrown SMG/KRC, 2011 r.)

Najważniejszą, pozytywną zmianą jest rozszerzenie katalogu osób uprawnionych do zatrudnienia dziennego opiekuna, w szczególności o osoby fizyczne. Dziennym opiekunem będzie mogła być także osoba, która prowadzi działalność na własny rachunek. Zmiany te dają możliwość tworzenia punktów opieki dziennej stosunkowo spontanicznie i odpowiednio do bieżących potrzeb. 

Aktualne pozostają liczne problemy, na które Instytut Ordo Iuris zwracał uwagę m.in. w obszernym raporcie rodzinnym, takie jak czasochłonne i kosztowne szkolenia, do których odbycia zobowiązane są osoby chcące zostać opiekunami dziennymi. Ponadto, pomimo zgłaszanych sprzeciwów, ustawodawca zdecydował się na zwiększenie liczny dzieci mogących znajdować się pod opieką jednego opiekuna. Decyzja o wprowadzeniu tej zmiany jest tym bardziej zastanawiająca, że w przypadku żłobków i klubów dziecięcych, dostrzeżono, że zwiększenie liczebności grup nie zapewni dzieciom odpowiednich warunków opiekuńczo-wychowawczych i wycofano się z planowanej zmiany.

Wśród zmian, które należy uznać za pozytywne znajdują się liczne ułatwienia w prowadzeniu żłobków, klubów dziecięcych, czy przedszkoli. Cieszy również ukłon w stronę rodzin wielodzietnych, wyrażający się poprzez przyznanie im pierwszeństwa w zapisach do żłobków i klubów dziecięcych. Podobnym przywilejem cieszyć się będą dzieci niepełnosprawne oraz dzieci wymagające szczególnej opieki. Przyjęta ustawa realizuje zatwierdzone przez Unię Europejską tzw. cele barcelońskie, które przewidują konieczność objęcia opieką kolektywną 33 proc. dzieci w wieku do 3. roku życia. Zaproponowane pozytywne zmiany, w perspektywie całej polityki rodzinnej, należy uznać za kosmetyczne. Pozostaną nimi tak długo, jak ustawodawca będzie ingerować w prawo rodziców do wyboru formy opieki nad ich dziećmi, pomijając ich rzeczywiste potrzeby, ponad które stawia unijne wymogi. 

«« | « | 1 | » | »»

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

  • Gość
    14.07.2017 13:29
    Ordo Iuris popada już w opary absurdu!
  • Dziewczyna
    14.07.2017 13:36
    Żłobek to więzienie dla dziecka... masakra... Może niech jeszcze wprowadzą żłobki tygodniowe, żeby nie trzeba było spieszyć sie z odbieraniem rocznego dzieciaka po południu, tylko żeby można było odebrać go dopiero przed weekendem...
  • Gość
    15.07.2017 10:35
    Uważam że problem leży niestety na zupełnie innym poziomie. Nie zastanawiamy się czy dobre jest odrywanie kilkunastomiesięcznego dziecka od matki i powierzanie go jakimś kolektywnym instytucjom czy nawet niani, tylko nad tym jak państwo powinno wspomóc te zachowania. A potem płaczemy, że zanikają więzi rodzinne, że dzieci są nadpobudliwe, że społeczeństwo jest zatomizowane, że rodziny rozpadają się itp. Proces przebiega podobnie i równie bezboleśnie jak akceptacja dla małżeństw jednopłciowych na zachodzie, a jaki będzie jego koniec....
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama