Nie wydadzą dziecka do Danii

18 lipca 2017 r., Sąd Rejonowy w Ostrowi Mazowieckiej wydał wyrok w sprawie matki, która w 2013 r. uciekła z dzieckiem z Danii. Decyzja Sądu zmienia postanowienie Sądu Okręgowego w Ostrołęce, który w 2015 r. zdecydował o wydaniu dziecka do Danii i ustalenie jego miejsca zamieszkania przy ojcu. Instytut Ordo Iuris od 2016 r. zaangażowany jest w postępowanie.

Reklama

Sprawa dotyczy matki, która razem z synem uciekła z Danii w 2013 r. przed biologicznym ojcem dziecka, który - jak twierdzi uczestniczka - znęcał się nad nią psychicznie oraz nadużywał alkoholu. Po powrocie kobiety do Polski, Sąd w Danii wydał orzeczenie, w którym z uwagi na jej powrót do Polski, pozbawił ją władzy rodzicielskiej nad małoletnim. W uzasadnieniu stwierdził, że istnieje silna więź emocjonalna pomiędzy matką i synem, ale z uwagi na opuszczenie Danii bez zgody ojca powinna zostać pozbawiona władzy rodzicielskiej. 

W postępowaniu toczącym się przed polskimi sądami powszechnymi Sąd Okręgowy w Ostrołęce w 2015 r. wydał postanowienie o wydaniu dziecka do Danii. W uzasadnieniu stwierdził, że jest to decyzja zgodna z dobrem dziecka oraz powoduje przywrócenie kontaktu dziecka z ojcem. W związku z powyższym, matka dziecka złożyła wniosek o zmianę postanowienia Sądu Okręgowego w Ostrołęce na podstawie art 577 KPC, który wskazuje, że sąd może zmienić swoje postanowienie z uwagi na dobro osoby której postępowanie dotyczy. 

Chłopiec przebywa w Polsce od 2013 r. Nie zna języka Duńskiego a jego centrum życiowe znajduje się przy matce oraz rodzinie z którą jest bardzo silnie związany.

Niniejsze postępowanie od 2016 r. było monitorowane przez prawników Ordo Iuris. Pierwszy pełnomocnik matki oraz prawnicy Ordo Iuris wskazywali, że wydanie dziecka za granicę jest sprzeczne z jego dobrem. Również zgodnie z opinią Opiniodawczego Zespołu Sądowych Specjalistów ojciec budzi lęk w dziecku, jest ono silnie związane z matką a wydanie dziecka do Danii może powodować u niego nieodwracalne negatywne skutki emocjonalne. 

Sąd w uzasadnieniu przychylił się do tej argumentacji i stwierdził, że wydanie dziecka do Danii jest sprzeczne z jego dobrem. Zwrócił uwagę, że obawy matki przed powrotem do Danii są uzasadnione z uwagi na postępowanie karne które toczy się przeciwko niej. Wskazał, że ojciec nie jest zaangażowany w wykonywanie kontaktów z dzieckiem na terenie Polski, którym matka nigdy nie była przeciwna.

W postępowanie włączyła się Prokuratura Rejonowa w Ostrowi Mazowieckiej oraz Rzecznik Praw Dziecka, którzy zgodnie wnosili o zmianę postanowienia Sądu Okręgowego poprzez pozostawienie dziecka w Polsce przy matce.

„Zgodnie z naszym stanowiskiem, sąd potwierdził, że dobro dziecka w pewnych sytuacjach musi mieć pierwszeństwo przed surowymi normami prawa międzynarodowego nakazującymi jego wydanie zagranicznemu rodzicowi. Co ważne, pod pojęciem dobra dziecka należy rozumieć również te jego elementy które powiązane są z prawem do tożsamości kulturowej i narodowej” – skomentował sprawę adw. Jerzy Kwaśniewski.

Wyrok jest nieprawomocny. 

Matkę dziecka reprezentowali: mec. Mariusz Truszkowski a w imieniu Ordo Iuris mec. Jerzy Kwaśniewski oraz mec. Maciej Kryczka z Instytutu Ordo Iuris.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Gość
    18.07.2017 15:49
    "który - jak twierdzi uczestniczka -" Uczestniczka czego? Język duński, a nie Duński.
  • Gość
    20.07.2017 11:06
    W postępowaniu nieprocesowym (czyli takim jak to) nie ma powoda i pozwanego, tylko wnioskodawca i uczestnicy. No i widocznie pani jest uczestniczką.
    Inna sprawa, że w tego typu sprawach nie wydaje się "wyroku", tylko "postanowienie". Więc sąd nie wydał żadnego wyroku, tylko postanowienie, którym zmienił swoje poprzednie postanowienie. Ale to takie tam średnio istotne szczegóły.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama