Traktat o obieraniu marchwi

Jako kilkunastoletnia dziewczyna tańczyłam boso przy tym samym piecu. Który to mógł być rok? – zastanawia się pani Stefania, dokładając węgla do ognia. – Nie aż tak dawno, chyba 1957.

Reklama

Po niewielkiej kuchni i sąsiadującej z nią izbie rozeszła się fala ciepła. Na zewnątrz trzyma mróz. Zimową porą Wygoda przypomina bardziej świat z baśni Andersena niż wieś położoną między dwiema aglomeracjami – Łodzią i Warszawą. Z podwórka dobiega ujadanie Prezesa. Stefania Gala dyskretnie zerka w okno, nie przestając szorować ceraty na stole. Na wiejskiej drodze nie widać żywego ducha. Pewnie Prezes zobaczył wróbla albo denerwuje go gęganie gęsi, zamkniętych w kurniku z powodu mrozów.

Na czystym stole ląduje marchew. Do drugiego dania ma być gotowana jarzynka z masłem. Gospodyni, zaraz po miłości do męża, dzieci i wnuków, wymieniłaby zapewne jarzyny. Ma spory zagon za domem. To takie jej zielone królestwo – niestety, osłabione licznymi bombardowaniami z powietrza, które trwają od lat 60. Pewnie nikt tego już nie pamięta, ale – między Łodzią a Warszawą – na ziemniakach państwa Galów po raz pierwszy znaleziono w tej okolicy stonkę.

– Najpierw zamknęliśmy szkodnika w słoiku – wspomina mąż Stefanii, Andrzej. – Później przyszedł ją obejrzeć sołtys, który zawiadomił nawet Warszawę. W mgnieniu oka pojawiła się specjalna komisja, aby obejrzeć to cudo – śmieje się staruszek. Pewnie stonka przyleciała z Ameryki samolotami. Pani Stefania z roku na rok coraz więcej czasu musi poświęcać jarzynom. I pomyśleć tylko, że wszystkiemu są winne samoloty. A cóż dopiero będzie się działo na grządkach Galowej, kiedy w 2011 roku wybudują lotnisko w pobliskim Sochaczewie? Ale nikt nie martwi się na zapas. W całym domu słychać, jak ostrze jarzyniaka czyści marchew. W Programie Pierwszym Polskiego Radia obiecują, że ostatni sygnał będzie oznaczał godzinę dwunastą.

Działamy jak porządna firma

W Radiu Zet o 12.00 nie ma hejnału, są tylko wiadomości. Podobnie w innych stacjach należących do sieci Eurozet. Maćkowi Michałowskiemu, który pracuje w Eurozecie, brak hejnału nie przeszkadza. Jego żonie również, mimo że Kasia od godziny 12.00 coraz częściej spogląda na zegarek. Jeszcze godzina, może dwie, i wyjdzie do domu. Pracuje od 5.00. Jest dziennikarką Radia Złote Przeboje. Trzyma rękę na pulsie stolicy, tzn. czyta najświeższe newsy, informuje warszawiaków o korkach, wydarzeniach kulturalnych, prowadzi programy publicystyczne, zaprasza zarówno mało znanych, jak i sławnych. Michałowscy pracują na wysokich obrotach, mają synka Karola i mnóstwo dodatkowych zajęć. Maciek zaangażował się w kilka projektów telewizyjnych. Pracował przy udźwiękowieniu programu „Koniec końców”, który emitowała TVP. Teraz robi to samo, ale przy Konfrontacji Sztuk Walki, transmitowanej przez Polsat.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

TAGI| LUDZIE, REPORTAŻ

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama