Raz cięcie, zawsze problem

Niegdyś – operacja ratująca życie matki i dziecka. Dziś – zabieg coraz częstszy. Cesarskie cięcie: czy zawsze jest potrzebne?

– Wyliczając termin porodu, w znaczącej większości lekarze posługują się tzw. regułą Naegelego. I najczęściej zapominamy o tym, że reguła ta opiera się na założeniu, iż do zapłodnienia doszło dokładnie w 14. dniu regularnego 28-dniowego cyklu miesiączkowego. Wyliczenia stają się niedokładne dla kobiet z nieregularnym, krótszym lub dłuższym cyklem. Czyli dla większości matek. Również wyznaczanie terminu porodu na podstawie badania USG obarczone jest większym lub mniejszym błędem – twierdzi prof. Leibschang.

Obecnie sytuacja staje się jeszcze trudniejsza, bo Ministerstwo Zdrowia nakazuje „bezwzględne skierowanie do hospitalizacji po 41. tygodniu ciąży”. Tyle tylko że wytyczne te nie precyzują, w jaki sposób określono termin porodu. Należy się więc spodziewać, że po źle wyliczonym terminie porodu, znacząco wzrośnie liczba kobiet przyjmowanych na patologię ciąży. A potem wzrośnie liczba farmakologicznych indukcji porodów i, co się z tym wiąże, także liczba cięć cesarskich.

Zahamować lawinę!

Lawinowy wzrost liczby cięć cesarskich może powodować jeszcze jedno, społeczno-demograficzne „powikłanie”: zakłóca płodność i zdolności rozrodcze kobiet. Kobiety boją się po cesarce kolejnej ciąży i porodu. Kobieta, która urodziła cesarką, statystycznie rzadziej zdecyduje się np. na trzecie lub kolejne dziecko. A i lekarze bardzo często odradzają decyzję o kolejnej ciąży, mimo że dobrze prowadzona ciąża po cesarce nie powinna stanowić dla współczesnej medycyny większego problemu. Na Zachodzie Europy częste są czwarte czy piąte cesarki u jednej matki. W Polsce to rzadkość. Zakłada się też u nas często, że każda ciąża po cesarce powinna być również zakończona chirurgicznie. – Stara zasada „raz cięcie – zawsze cięcie” jest błędna. W każdym przypadku wymagana jest indywidualna ocena istniejących wskazań medycznych – mówi prof. Leibschang. I dodaje, że należy zahamować dalszy wzrost liczby cięć cesarskich. – Wydaje się, że osiągnąć to można poprzez poprawę jakości opieki podczas ciąży, upowszechnianie szkół rodzenia, przywrócenie i wzmocnienie specjalistycznego nadzoru nad jakością opieki okołoporodowej. Ważne są też permanentne szkolenie personelu medycznego, edukacja kobiet ciężarnych oraz rzetelne informowanie w mediach publicznych.          

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Reklama