Winni są mordercy

Puck po podwójnej tragedii. Tabuny dziennikarzy, prokuratura, dyskusje sąsiadów. I pytanie zasadnicze: czy dwójka maluchów, które powierzono rodzinie zastępczej, musiała zginąć?

Puck, połowa września. Ospałe nadmorskie 10-tysięczne miasteczko dramatycznie budzi się z letargu: znów zginęło dziecko. I znów w tej samej, zawodowej rodzinie zastępczej. Nie było takiego przypadku wcześniej w Polsce. Pierwsze strony gazet, główne newsy w programach informacyjnych. I pytania, na które wszyscy na wyścigi próbują odpowiadać: kto winien, kto dopuścił do sytuacji, w której w ciągu 3 miesięcy zastępczy ojciec i matka doprowadzają do śmierci 3-letniego chłopca i 5-letniej dziewczynki?

Państwo Cz.

Sąsiedzi mówili o nich: spokojni, choć tak naprawdę nikt ich do końca nie znał. Niezbyt wylewni, niezbyt kontaktowi, choć grzeczni. W domu dwoje biologicznych dzieci: 2 i 9 lat. Ojciec, Wiesław Cz., zdaje się kierowca, matka Anna Cz., kiedyś pracowała w sklepie. Dlaczego zdecydowali się zostać rodziną zastępczą? Tego nikt nie wie. Może za przykładem siostry pani Anny, która w nieodległym Smolnie z oddaniem prowadzi rodzinny dom dziecka? Podobno jednak relacje między siostrami do ciepłych nie należały. Na początku 2012 r. do puckiego domu państwa Cz. trafiło pięcioro dzieci z maleńkiej wioski Odargowo w gminie Krokowa.

Najstarsze miało 6 lat, najmłodsze roczek. Wszystko zgodnie z przepisami, bo co prawda jednocześnie do rodziny zawodowej zastępczej może trafić troje niespokrewnionych dzieci, jednak większej liczby rodzeństwa nie rozdziela się. Państwo Cz. byli świeżo po kursach kwalifikujących na rodzinę zastępczą. Gdy pani Anna i pan Wiesław przyjęli pod swój dach piątkę rodzeństwa, sąsiedzi ich podziwiali. Teraz mieszkańcy Pucka myślą inaczej: zaczęli łączyć fakty. Jeszcze pół roku temu dom państwa Cz. był nieotynkowany i sprawiał skromne wrażenie. W ciągu kilku miesięcy, gdy wraz z przysposobionymi dziećmi rodzina otrzymywała ok. 7 tys. miesięcznie, małżeństwo Cz. dom wykończyło. – Teraz to wszyscy tu plotkują: dzieci wzięli dla pieniędzy – szepcze jedna z sąsiadek. W mieście mówi się też, że przypadki przemocy w rodzinie Cz. bywały. I to względem biologicznych dzieci.

Piekło

Gdy jednak w lipcu br. do 3-letniego Krzysia małżeństwo Cz. wezwało karetkę, nikt nie podejrzewał najgorszego. Ruchliwe dziecko spadło ze schodów. Zmarło. Prokuratura w Pucku stwierdziła, że nie było podstaw, by podawać w wątpliwość wersję rodziców zastępczych dotyczącą śmierci dziecka. Straszna tragedia i rozpacz. Zastępcza matka, ojciec w szoku na tyle przekonującym, że miejscowe Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie wysyłało do rodziny psychologa. Żeby wesprzeć w żałobie. 12 września dramat w rodzinie Cz. powtórzył się: tym razem w „nieszczęśliwym wypadku” zginęła 5-letnia Klaudia. Poślizgnęła się w brodziku tak skutecznie, że miała m.in. pękniętą wątrobę. Prokuratura tym razem równie przekonującej „rozpaczy” rodziców zastępczych nie uwierzyła. Kilka dni po otrzymaniu wyników sekcji zwłok dziewczynki, w których jednoznacznie jako przyczynę śmierci wskazano pobicie, śledczy zdecydowali o zatrzymaniu małżeństwa Cz. Kobiecie zarzucono udział w śmiertelnym pobiciu 3-latka (jednak!) oraz zabójstwo „z zamiarem ewentualnym” 5-latki. Zastępczej matce grozi kara dożywocia. Wiesławowi Cz. przedstawiono zarzut udziału w pobiciu 3-latka ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi mu do 10 lat więzienia. Oboje przyznali się do winy.

Dlaczego zabrali te dzieci?

W obliczu tragedii, poruszenia społecznego cierpieniem najmłodszych, a także prawdopodobnych zaniedbań prokuratorskich, tabloidy ruszyły do własnego „śledztwa”. Kto jest winien? – pytały i rozpoczęły szturm na Odargowo, Puck i Krokową (siedziba pomocy społecznej, która opiekowała się biologiczną rodziną zabitego rodzeństwa). I szybka, zbyt prosta odpowiedź: winni są ci, którzy odebrali dzieci biologicznej matce, która je kochała i na miarę możliwości o nie się troszczyła, i oddali katom, którzy je zamordowali. Czy jednak (w tym przypadku) aby na pewno? – Zawsze byłam przeciwna odbieraniu dzieci.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.