Teoria o integracji

Dziewięciolatki w autobusowej drodze do szkoły: – Ty downie, weź się posuń. – Sam się posuń, downie. – Chłopcy, a kto to jest ten „down”? – Noo… Eee… Ktoś dziwny – odparł pierwszy. – Ktoś głupi – dodał drugi.

Ci sami chłopcy podczas zabawy. Szaleją, jak to dzieci, zjeżdżają z plastikowych zjeżdżalni, strzelają do siebie piankowymi pociskami. Razem z nimi Kuba. Chyba w tym samym wieku, bo szaleje i bawi się wyśmienicie. Choć nieco wyższy i trochę grubszy, może też nieco mniej sprawny. Jednak to on, Kuba, w kilka minut zaczyna dowodzić w zabawie. Jest jak admirał (w plastikowej łódce), jest najlepszym inżynierem (klocki). Jest w końcu świetnym przyjacielem, gdy pociesza: – No przestań płakać. Przewróciłeś się, ale zaraz przestanie boleć.

– Chłopaki, fajnie spędziliście czas? – No jasne! – Kuba jest świetny!

Kuba ma naprawdę lat 13. I jest chłopakiem z zespołem Downa.

Chociaż historyjka jest prawdziwa, nie gorszmy się dziewięciolatkami. Nie jest ich winą, że nikt im nie wytłumaczył, kim jest człowiek z zespołem Downa. Nie jest też ich winą, że nigdy wcześniej nie poznali nikogo takiego. Więc gdy na przerwie w szkole usłyszeli nowe „wyzwisko”, skwapliwie i bez namysłu je wykorzystali. I nie współczujmy też Kubie. Świetnie sobie radzi zarówno na placu zabaw, jak i w domu ze wszystkimi prawie czynnościami. A że czasem ktoś dziwnie spojrzy albo coś powie? Nie Kuby problem! Kuba doskonale wie, że ludzie dzielą się na dobrych i gorszych. Mądrych i tych nieco mniej. I on niewiele już może tym drugim pomóc.

W latach 80. w szkołach podstawowych były klasy tzw. integracyjne. Dzięki tym klasom dzieci pełnosprawne miały kontakt z dziećmi z przeróżnymi dysfunkcjami. I jak to dzieci: czasem się kłóciły, czasem godziły, czasem częstowały landrynkami, a czasem… kuksańcem. Jednak były RAZEM, uczyły się świata, w naturalny sposób poznawały kolorową, zmienną rzeczywistość wokół siebie. I ta rzeczywistość w naturalny sposób wychowywała mądrze: otwierała na innych ludzi i ich potrzeby.

Współczesne dzieci nie wiedzą, co to down. A ich rodzice nawet nie chcą, by wiedziały. Wystarczą zajęcia dodatkowe, koledzy i koleżanki wybierani często z dorosłego, „porządnego” klucza. Dzieci, uczone na pogadankach pięknej teorii o antydyskryminacji, nie posiadają w tej życiowej przestrzeni żadnej praktyki.

Szkoda. Miłości bliźniego nikt się z książek nie nauczy.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Maluczki
    30.01.2014 10:13
    Wychowanie, jest to wstępne ukształtowanie świadomości dziecka.
    Świadomość, jest to uporządkowany wg wyznawanej religii zasób informacji, będący w pamięci osoby, wg którego osoba kształtuje swoje postępowanie.
    Kto te dzieci tak wychowuje? "Strzelają do siebie piankowymi pociskami"- no pięknie!
  • 3xmama
    31.01.2014 19:27
    Ależ szkoły z oddziałami integracyjnymi istnieją cały czas...to na korytarzu jednej z nich (i to L.O. w dużym mieście) o dzieciach na wózku inne nastolatki mówią per " kadłubki " :(

  • nauczycielka
    31.01.2014 22:48
    Wszystko zależy od tego, czym przesiąkają dzieci w domu... Jeśli rodzice traktują niepełnosprawnych jak trędowatych, to ich dzieci prawdopodobnie powielą schemat...Jeśli będą wrażliwi, otwarci i pomocni, dzieci przesiąkną takimi postawami. Zaskoczył mnie kiedyś 11-letni chłopak gdy w obecności kolegów i koleżanek z klasy wypowiedział się o dziewczynce z zespołem Downa, uczącej się z nimi w klasie integracyjnej: "Ona może wolniej się od nas uczy, ale my się możemy wielu rzeczy od niej nauczyć. Na przykład tego, by być życzliwymi dla innych i szczerymi" Koleżanki zaczęły zaraz wymieniać inne jej zalety...Rzeczywiście są pełni troski i życzliwości, poświęcają jej czas i uwagę, traktują jak młodszą siostrę. To są postawy wyniesione z domu..
    Czasem niestety dochodzi presja grupy..
    Ostatnio toczyłam długą rozmowę z własnym synem, bo powiedział mi, że nie chce bawić się z niepełnosprawnym chłopcem bo boi się, że inne dzieci będą się z niego śmiać...
    Na szczęście wychowawczyni subtelnie,zręcznie i fachowo pociągnęła temat w grupie..
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.