Wychodzą dwie starsze panie z kościoła, tuż po majowym nabożeństwie: – Kiedyś to były majowe... – O tak, zbierało się przy kapliczce, śpiewało, modliło.
– I Boga chwaliło, niezapominajki pod ołtarzyk przynosiło. – Teraz to się nikomu nie chce. Te młode takie wygodne... Nikt już na majówki do przydrożnych kapliczek nie chodzi.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
aktualna ocena | 4,0 |
głosujących | 18 |
Ocena |
bardzo słabe
|
słabe
|
średnie
|
dobre
|
super