Wszystkiemu winne pigułki!

Aktorka ujawniła, że cierpiała na depresję z powodu tabletek, które zostały później wycofane z powodu ich katastrofalnych skutków ubocznych.

Zdobywczyni Oskara, aktorka, Natalie Portman, w czasie przemówienia skierowanego do studentów na Uniwersytecie Harvarda odniosła się do przyczyn choroby, z którą zmagała się jako nastolatka. Ujawniła, że w czasie pierwszego i drugiego roku studiów chorowała na ciężką depresję spowodowaną, zażywanymi przez nią doustnymi tabletkami antykoncepcyjnymi.

Nagrodzona Oscarem odtwórczyni m.in. roli Padme w "Gwiezdnych Wojnach", przemawiała do studentów uczelni, na której sama studiowała psychologię. Portman nie kryła, że jej pierwsze lata na uniwersytecie były pełne "bardzo czarnych chwil". Natalie Portman mówiła o zawodzie miłosnym, którego doświadczyła mając 19 lat oraz o depresji spowodowanej tabletkami antykoncepcyjnymi. Jednym z skutków ubocznych pigułek było obniżenie nastroju oraz depresja, której doświadczyła Portman.

Stosowanie hormonalnych środków antykoncepcyjnych nie pozostaje bez wpływu na organizm kobiety. Główne zagrożenia to zmiany zatorowo-zakrzepowe, które mogą prowadzić do zawału bądź udaru. Kobiety stosujące pigułki antykoncepcyjne skarżą się często na mdłości oraz bóle głowy. Tabletki działają na psychikę, przytępiają popęd seksualny. Coraz głośniej mówi się też o tym, że kobiety stosujące antykoncepcję hormonalną stanowią grupę ryzyka raka szyjki macicy.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Reklama