Ziarnko do ziarnka

67 proc. Polaków uważa, że warto regularnie oszczędzać – wynika z badań przeprowadzonych przez Fundację Kronenberga. Odsetek zwolenników oszczędzania w latach 2008–2015 wzrósł w naszym kraju o 5 punktów procentowych. Wzrosła także liczba osób oszczędzających regularnie – z 7 proc. w 2008 r. do 16 proc. pod koniec 2015 roku.

Cztery zasady bezpiecznego oszczędzania?

  1. Sprawdź, czy firma, której zamierzasz powierzyć pieniądze, jest objęta nadzorem państwowym. Każda firma, która gromadzi pieniądze, powinna być nadzorowana przez Komisję Nadzoru Finansowego. Lista takich podmiotów znajduje się na stronie www.knf.gov.pl.
  2. Pamiętaj, że wysoki zysk wiąże się z dużym ryzykiem. Z wielką ostrożnością należy traktować oferty pomnażania oszczędności obiecujące dużo wyższy zysk niż inne propozycje dostępne na rynku. Trzeba je dokładnie przeanalizować i sprawdzić.
  3. Dokładnie przeczytaj umowę. Szczególną uwagę należy zwrócić zwłaszcza na to, co w umowie zapisane jest drobnym drukiem. Nie należy podpisywać umowy, w której jest zapis o okolicznościach, w których instytucja nie wypłaci części lub całości zdeponowanych oszczędności oraz jeśli występuje w niej obowiązek poniesienia opłaty za przechowywanie pieniędzy.
  4. Nie podpisuj, jeśli nie rozumiesz. Przed podpisaniem umowy należy wyjaśnić wszystkie wątpliwości i dopytać o szczegóły. Warto poprosić o wzór umowy oraz innych wymaganych do zawarcia lokaty dokumentów i skonsultować je z kimś zaufanym. Można np. skorzystać z pomocy miejskiego lub powiatowego rzecznika konsumentów lub eksperta jakiejś organizacji konsumenckiej. Jeżeli oferujący nam lokatę czy inną formę zainwestowania oszczędności nie potrafi wyjaśnić wszystkich zasad, lepiej z takiej propozycji nie korzystać.

Oprac. na podst. www.zanim-podpiszesz.pl

Przenosiny na lokatę

Niewielkie oszczędności nie przyniosą szybko wielkich zysków. To oczywiste. Ale systematycznie odkładając nawet nieduże kwoty, po jakimś czasie na naszym koncie oszczędnościowym możemy uzbierać całkiem sporą sumę. Wtedy warto ją ulokować na przykład na lokacie terminowej. To oznacza zamrożenie naszych oszczędności na pewien czas – nie będzie ich można wypłacić przed upływem określonego terminu bez utraty odsetek. Ale nie musimy przecież wybierać lokaty długoterminowej. Banki proponują lokaty już od jednego tygodnia do dwóch czy trzech lat. Oczywiście im krótszy termin lokaty, tym niższe jej oprocentowanie, czyli niższy zysk.

Najpopularniejsze wśród oszczędzających są lokaty krótkoterminowe: jedno-, trzy- i sześciomiesięczne. Ich oprocentowanie kształtuje się obecnie od nieco ponad 1 proc. do 4 proc. w stosunku rocznym – w zależności od terminu lokaty oraz ulokowanej na niej kwoty. Jeśli nasze oszczędności wpłacimy na przykład na trzymiesięczną lokatę oprocentowaną na 4 proc., to po trzech miesiącach zyskamy odsetki w wysokości 1 proc. od zdeponowanej kwoty. Czteroprocentowy zysk osiągniemy, gdy nasze pieniądze będą leżały na tej lokacie przez cały rok. Trzeba jeszcze pamiętać, że podobnie jak w przypadku konta oszczędnościowego zysk ten jest pomniejszony o automatycznie potrącany 19-procentowy podatek od dochodów kapitałowych.

– Zaletą lokaty bankowej jest to, że uzyskamy realny dochód, ponieważ oprocentowanie lokat jest wyższe od inflacji, oraz że nasze pieniądze będą bezpieczne. Pieniądze zdeponowane w bankach objęte są ustawową ochroną Bankowego Funduszu Gwarancyjnego do równowartości w złotych 100 tys. euro (obecnie ok. 430 tys. zł). Oznacza to, że jeśli ktoś ma oszczędności nieprzekraczające tej kwoty, to nawet w przypadku upadłości banku nie straci ani grosza. Natomiast jeśli nasze oszczędności są wyższe niż 100 tys. euro, warto je ulokować nie w jednym, a w kilku bankach. Można też założyć rachunek ze współmałżonkiem – wówczas każdy z właścicieli rachunku jest objęty gwarancją BFG do ustawowego limitu – wyjaśnia Robert Jagiełło.

Tylko nie w parabanku

Zdeponowane na lokacie czy gromadzone na koncie oszczędnościowym oszczędności nie urosną gigantycznie, zwłaszcza jeśli udaje się nam odłożyć niewielkie kwoty. Ale na pewno będą tam bezpiecznie i systematycznie pomnażane. Takiej pewności nie dają różne pozabankowe instytucje finansowe, kuszące potencjalnych klientów wysokimi zyskami w krótkim czasie. Jeśli więc chcemy powierzyć swoje oszczędności w dobre ręce, wybierajmy banki lub SKOK-i, które są objęte nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego oraz ochroną Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Warto pamiętać, że zgodnie z polskim prawem oferowanie produktów lokacyjnych przez podmioty, które nie mają licencji Komisji Nadzoru Finansowego, jest zabronione. Działalność taka jest po prostu nielegalna. Zanim więc powierzymy pieniądze jakiejś instytucji, trzeba koniecznie sprawdzić, czy podlega ona nadzorowi KNF. Można to zrobić na stronie: knf.gov.pl, w wyszukiwarce podmiotów nadzorowanych. Komisja Nadzoru Finansowego publikuje również tzw. listę ostrzeżeń publicznych, na której wskazane są podmioty prowadzące – bez odpowiedniego zezwolenia – działalność wymagającą licencji KNF. – Instytucjom z tej listy absolutnie nie należy ufać i nie wierzyć obietnicy uzyskania wysokich zysków od powierzonych im pieniędzy. Nie ufajmy też zapewnieniu, że instytucja parabankowa ma gwarancje jakiegoś pozabankowego funduszu gwarancyjnego. Podmioty takie nie są instytucjami publicznymi, tylko prywatnymi, co oznacza, że dysponują ograniczonym kapitałem i w każdej chwili mogą zbankrutować. Są one powoływane tylko po to, by sprawić wrażenie, że środki lokowane w parabankach są bezpieczne, ale w rzeczywistości gwarancje takich funduszy są niewiele warte – ostrzega Robert Jagiełło z NBP. Takim instytucjom na pewno nie warto powierzać swoich oszczędności, nawet jeśli są one niewielkie.

Więcej o ekonomii na stronie www.nbp.pl.

Wybrane formy pomnażania oszczędności obciążone ryzykiem

Akcje spółek notowanych na giełdzie papierów wartościowych. Na akcjach można zarobić dużo więcej niż na lokatach bankowych czy obligacjach, ale można też stracić część, a nawet cały zainwestowany kapitał. Zdarzyć się tak może, jeśli spółka, której akcje kupiliśmy, zbankrutuje. Jest to forma polecana raczej dla doświadczonych inwestorów, którzy posiadają odpowiednią wiedzę ekonomiczną, potrafią dokonywać analiz, mają czas na śledzenie notowań i którzy mogą sobie pozwolić na stratę części kapitału.

Fundusze inwestycyjne. Najbardziej bezpieczne są fundusze rynku pieniężnego, fundusze obligacji i fundusze gotówkowe, ponieważ lokują środki w dłużne instrumenty finansowe o niskim ryzyku kredytowym. Bardziej ryzykowne są fundusze stabilnego wzrostu i zrównoważone, ponieważ obok bezpiecznych instrumentów finansowych inwestują w akcje. Najwyższym ryzykiem charakteryzują się fundusze akcji inwestujące do 100 proc. wartości portfela w akcje spółek notowanych na giełdzie papierów wartościowych. Fundusze inwestycyjne są stworzone dla osób, które nie mają ani specjalistycznej wiedzy, ani wystarczająco dużo czasu, żeby samodzielnie zadbać o swoje oszczędności. A ponieważ fundusze są zarządzane przez specjalistów, którzy muszą posiadać odpowiednie wykształcenie i doświadczenie, a także – potwierdzone licencją doradcy inwestycyjnego – wysokie kwalifikacje i kompetencje, możemy czuć się bardziej spokojnie, niż gdybyśmy inwestycji dokonywali sami. Trzeba jednak pamiętać, że za tę usługę zapłacimy – osoby zarządzające funduszami pobierają prowizję od naszych, zainwestowanych w funduszach oszczędności.

Ubezpieczenie na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK) jest oferowane przez zakłady ubezpieczeń i polega na tym, że pewna część płaconej składki przeznaczona jest na pokrycie przewidzianej umową ochrony ubezpieczeniowej, zaś pozostała – na zakup jednostek uczestnictwa w ubezpieczeniowym funduszu kapitałowym. Cechą tego produktu jest obciążające klienta ryzyko inwestycyjne, ponieważ fundusz kapitałowy, tak jak fundusze inwestycyjne, może przynosić straty.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

TAGI| RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Reklama