(Nie)możliwa miłość

W Bożych planach było i to, że Maryja, dziewica i matka Syna Bożego, ma być poślubiona Józefowi. Jak tę miłość przeżywał Józef? Poniżej próba rekonstrukcji.

Mężczyźnie nie jest łatwo zrozumieć kobietę. A cóż dopiero taką Kobietę! Ale pogodziłem się z tym, że nie muszę wszystkiego rozumieć. Skapitulowałem. Uznałem, że najważniejsze to zaufać. Panu Bogu i jej. Warto godzić się na „niemożliwe” w tym życiu, by zyskać to, co nieprzemijające.

Miłość Jahwe, miłość Miriam

Czy ją kochałem? A cóż to za pytanie. Przecież byliśmy już po słowie. To prawda, że wzrok Miriam mnie onieśmielał. Widziałem w jej oczach niebo. Nie potrafię tego inaczej opisać. Mówiła, że mnie kocha, i na jednym oddechu powtarzała: „Będziesz miłował Pana Boga swego całym sercem...”. Nie rozumiałem wtedy jeszcze wagi tych słów. Data ślubu była wyznaczona, goście zaproszeni. Chcieliśmy być razem. Marzyliśmy o wspólnym domu. Pragnąłem jej bliskości, ciepła, czułości. W tamtych dniach gorliwie modliłem się słowami psalmu: „Małżonka twoja jak płodny szczep winny we wnętrzu twojego domu. Synowie twoi jak sadzonki oliwki dookoła twojego stołu. Oto takie błogosławieństwo dla męża, który boi się Pana”. Bałem się Pana i czekałem, by to błogosławieństwo wypełniło się w moim życiu.

Ostatnie święto Paschy przed zaręczynami. Zgodnie z tradycją wsłuchiwałem się w synagodze w słowa Szir Haszirim. Pieśń nad Pieśniami to zwój przeznaczony na to święto. „O jak piękna jesteś, przyjaciółko moja…” – powtarzałem Boże słowo, spoglądając ukradkiem na Miriam. „Oczarowałaś me serce, siostro ma, oblubienico, oczarowałaś me serce jednym spojrzeniem twych oczu, jednym paciorkiem twych naszyjników. Jak piękna jest miłość twoja, siostro ma, oblubienico”.

Miałem ochotę tańczyć do słów tej pieśni i śpiewać o miłości. Cieszyłem się jak Adam na myśl o Ewie, widziałem w Miriam najcudowniejszy dar Boga i czułem się niegodny tego skarbu. Skoro Najwyższy darzy tak gorącą miłością swój lud, to ja czułem się trochę podobny do Niego. Jahwe – wieczny oblubieniec miłujący swój lud, swoją oblubienicę. A my z Miriam jakby ukryci we wnętrzu tej miłości.

Tak właśnie widziałem miłość. Pobożnie, czyli po Bożemu. Bo te dwie miłości, Boża i ludzka, łączą się ze sobą bardzo głęboko. Oblubieniec zwraca się do ukochanej: „siostro, przyjaciółko i oblubienico”. Rozmyślałem, siostra i oblubienica? Dziwne połączenie. Wtedy jeszcze, z głową w chmurach, nie pojmowałem, że w tych słowach kryje się coś, co będzie mi przeznaczone. Czy nie jest tak, że w swojej żonie trzeba widzieć także siostrę w człowieczeństwie (wszak mamy jednego Ojca!) i przyjaciółkę?

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • gosc
    12.12.2017 08:48
    Powszechny bład w tych rekonstrukcjach, to założenie, że Józefa i Marię łączyła miłość romantyczna (tzn że byli w sobie "zakochani") -tymczasem w tamtych czasach i kulturze żydowskiej małżeństwa były aranżowane przez rodziny, państwo młodzi nie musieli się nawet znać wcześniej i naprawdę romantyczne uczucia nie były aż tak wynoszone na piedestał jak teraz. Zatem o wiele bardziej prawdopodobne jest, zwłaszcza w stosunku do Maryi i Józefa (którzy jak wiadomo pochodzili z dobrych rodów) że ich małżenstwo zostało starannie przygotowane i zaaranżowane z przyczyn innych niż ich domniemana miłość... co nie zmienia faktu,że zapewne oboje gorliwie się modlili o mozliwie jak najlepsze wypelnienie przeznaczonych dla nich ról.
  • AB
    09.01.2018 11:41
    Te porady sà piękne, ale opisujà rodzinę idealnà albo przynajmniej zmierzajàcà do ideałi. A co jeśli jeden z małżonków odrzuca naukę Kościoła albo wogóle traci wiarę? Dziś to bardzo częsta sytuacja :-(
  • śwjacenty
    09.01.2018 11:48
    "Tak, żyliśmy we wstrzemięźliwości. Tak chciała Miriam i ja także. I tak chciał Bóg" a w ewangelii św. Mateusza (1,25) czytamy: "Ale nie obcował z nią, dopóki nie powiła syna, i nadał mu imię Jezus."
  • gut
    10.01.2018 22:30
    Bardzo oryginalna, fajna ścieżka rozważań! ;-> Iść tą drogą iść... ;)))
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.