Rumunia: Referendum ws. definicji małżeństwa - nieważne

Niecałe 21 proc. mieszkańców Rumunii wzięło udział w referendum, które miało zdecydować o wpisaniu do konstytucji tego kraju definicji małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety. Tym samym głosowanie nie miało mocy wiążącej i artykuł 48. rumuńskiej ustawy zasadniczej nie zostanie zmieniony.

Do urn w sobotę 6 i w niedzielę 7 października poszło zaledwie 20,41 proc. uprawnionych, pomimo apelu prawosławnego patriarchy Daniela o udział w referendum. Tymczasem, aby było ono wiążące, wymagany był udział w nim przynajmniej 30 proc. uprawnionych obywateli.

Rumunia zniosła karalność relacji homoseksualnych w 2001 r. Nie uznaje jednak związków cywilnych ani małżeństw jednopłciowych. Celem referendum było uniemożliwienie tego w przyszłości poprzez wpisanie do konstytucji definicji małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety.

«« | « | 1 | » | »»
  • gosc
    08.10.2018 13:23
    Temat warto rozwinąć. Z reguły referenda w Rumunii mają wysoką frekwencję, około 45% uprawnionych do głosowania bierze w nich udział. Referendum o małżeństwie nie uzyskało wymaganej frekwencji, mimo, że było dwudniowe. Organizacje i partie przeciwne referendum nawoływały do jego bojkotu. Jak widać skutecznie.
  • Andrzej z Goliny
    08.10.2018 14:57
    Zwykle nie doceniamy posiadanego dobra i przez nieświadomość jest ono lekceważone. Kiedy to codzienne dobro traci się, dopiero wtedy powstaje świadomość jego utraty. Powstaje trwoga. Źle się dzieje człowiekowi, kiedy następuje u niego utrata ewangelicznej czujności. C'est la vie. To jednak nie usprawiedliwia głupoty ludzkiej.
  • Gość
    08.10.2018 15:17
    Małżeństwo zawsze było i będzie związkiem mężczyzny i kobiety, niezależnie co kto w swojej głupocie postanowi i wprowadzi inne prawo.
  • tom
    15.10.2018 18:36
    Durne było referendum w tej sprawie, ale dobrze się obywatele zachowali... nie poszli! Małżeństwo to biznes i czy jest to związek kobiety/mężczyzny, kobiety/kobiety, mężczyzny/mężczyzny to jakie to ma znaczenie? Jeżeli ludzie ze sobą żyją to mają prawo prawnie to zalegalizować, aby później dzielić się wspólnym majątkiem w razie choroby, śmierci itd... Nie jesteśmy w epoce palenia czarownic na stosie!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.