Wp.pl: Kościół może mieć rację co do seksu

Zadziwiająco duża liczba Amerykanów mających jednego partnera seksualnego przez całe życie określa swoje małżeństwa jako bardzo szczęśliwe. Powyżej jednego partnera nie ma już takiej różnicy. Generalnie różnice są niewielkie, ale znaczące – zauważył dr Nicholas Wolfinger, przewodniczący badaniu, które zostało przeprowadzone na Uniwersytecie w Utah.

Powyżej publikujemy wykres przedstawiający odsetek kobiet i mężczyzn, deklarujących, że są bardzo szczęśliwi w małżeństwie w zależności od liczby partnerów seksualnych. Jak widać, zarówno u kobiet, jak i mężczyzn odsetek ten jest najwyższy  w przypadku osób, które miały w życiu jednego partnera seksualnego, zaś najniższy - u osób, które miały ich od 6 do 10.

Wirtualna Polska tak zatytułowała informację o wynikach badań dr Wolfingera: "Potwierdzenie nauk Kościoła w badaniach. Mogą mieć rację co do seksu". Skąd to zdziwienie? Czy Pan Bóg, który stworzył seks, miałby nie wiedzieć, jak najlepiej z niego korzystać?!

«« | « | 1 | » | »»
  • Gość
    28.10.2018 12:00
    Haha, padłem. Przecież Utah to stan mormonów, i pewnie mormoński uniwersytet, a przecież u nich obowiązuje... wielożeństwo. Dokładnie jak w starym testamencie. Nadto zachęcam do lektury Biblii i pochylenia się nad tematem: ile żon (partnerek seksualnych) miał Abraham, a zwłaszcza Król Dawid i jego mądry syn, król Salomon... Zachęcam też do prześledzenia informacji, ile mieli nałożnic - partnerek seksualnych u czy byli z tego powodu nieszczęśliwi
  • Adam
    28.10.2018 17:39
    Ten wykres jest ciekawy, ale chyba najciekawsze jest wygięcie tych linii. Ciekawe co ma oznaczać na przykład pomiędzy dwoma a trzema partnerami? Dlaczego ten wykres jest taki wygładzony, skoro po prostu prezentuje kilka kropel, które być może należałoby jakoś rozciągnąć nad dyskretną osią.
  • katho-like
    28.10.2018 20:31
    Ten wykres można interpretować na wiele sposobów. Swoją drogą nie dziwi mnie że osoby które miały tylko jednego partnera są najszczęśliwsze, bo skoro ktoś miał kilku/kilkunastu partnerów tzn. że nie znalazł szczęścia wcześniej. Powodów szukania szczęścia u innych partnerów może być wiele, źle definiowanie szczęścia, niedojrzałość,strach przed odpowiedzialnością, niedopasowanie fizyczne mężczyzny z kobietą, itd. Jeżeli ktoś na przykład ma problem ze dopasowaniem fizycznym, to w sumie nie jego wina, a trudno stawiać zarzut że szuka szczęścia dalej. A później im dłużej szuka, tym bardziej pogłębia się przekonanie o niemożności znalezienia odpowiedniego partnera, a to wpływa na szczęście.
  • zamieszanie
    29.10.2018 13:22
    Sara ( żona Abrahama) była przyrodnią siostrą Abrahama. Mieli wspólnego ojca, Teracha, ale dwie różne matki (Rodzaju 20:12). Dziś taki związek jest niedopuszczalny, ale warto pamiętać, że w tamtych czasach sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Ludzie byli bliżsi doskonałości utraconej przez Adama i Ewę. Małżeństwa między osobami spokrewnionymi najwyraźniej nie stanowiły zagrożenia dla potomstwa. Jednak jakieś 400 lat później długość życia człowieka wynosiła mniej więcej tyle, co obecnie. W Prawie Mojżeszowym zakazano wtedy wszelkich kontaktów seksualnych między bliskimi krewnymi (Kapłańska 18:6).
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.