Na wyciągnięcie ręki

Dostępna w sieci pornografia jest ekstremalną formą seksualizacji dzieci. Większość rodziców nie zdaje sobie sprawy ze skali tego problemu.

Z badań Gemius/PBI wynika, że strony pornograficzne odwiedza około 40 proc. polskich użytkowników sieci, czyli prawie 12 mln osób. Aż 6 proc. z nich stanowią dzieci w wieku 7–14 lat. To oznacza, że ponad 600 tys. najmłodszych internautów obcuje z treściami, które mają destrukcyjny wpływ na ich psychikę. – Kiedy regularnie oglądają pornografię, ich życie zaczyna się kręcić wokół seksualności, która w tym wieku nie powinna być jeszcze rozbudzona. Przestają rozwijać się emocjonalnie i intelektualnie, a w przyszłości często nie potrafią zbudować zdrowej relacji z drugą osobą – mówi Bogna Białecka, psycholog, prezes Fundacji Edukacji Zdrowotnej i Psychoterapii.

Narkotyk w kieszeni

Od wieków sfera seksualna była przedmiotem działalności artystycznej człowieka. Poświęcano jej rzeźby, rysunki, obrazy, a od połowy XIX w. także fotografie. W 1897 r. nagrano pierwszy film erotyczny. W trwającym nieco ponad minutę „Po balu” francuski reżyser Georges Méliès pokazał młodą kobietę podczas kąpieli. Dzisiaj ten niewinny obraz nikogo nie szokuje. Większość emitowanych w telewizji reklam można uznać za bardziej wyzywające, a sama pornografia przybrała ekstremalne formy. Jak do tego doszło?

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu treści erotyczne były dostępne wyłącznie dla wąskiego grona zainteresowanych. Nie było mowy o publikowaniu ich w wysokonakładowej prasie. Przełom nastąpił w 1953 r., kiedy wydano pierwszy numer „Playboya”. To wydarzenie było preludium do zmian, które przyniosła rewolucja seksualna lat 60. XX w. Wówczas erotyka przestała być tematem tabu. – Bardzo szybko zorientowano się, że na tym można zarobić duże pieniądze. To dało początek przemysłowi, którego wartość jest dzisiaj szacowana na miliardy dolarów – mówi Izabela Karska, psycholog i rzecznik prasowy Stowarzyszenia Twoja Sprawa.

W 1990 r. w samych Stanach Zjednoczonych kolportowano ponad 100 czasopism o tematyce erotycznej. Wówczas już od kilku lat na masową skalę sprzedawano także kasety VHS z filmami pornograficznymi. Prawdziwą rewolucję w dostępie do takich treści przyniosła jednak sieć. – Odkąd wszyscy mamy w smartfonach internet, przybywa osób uzależnionych od pornografii. Można porównać tę sytuację do narkomana, którzy zawsze ma w kieszeni kolejną działkę. W takich warunkach trudno bronić się przed nałogiem – wyjaśnia Bogna Białecka.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • Dremor_
    20.11.2019 09:29
    Dremor_
    W przypadku dzieci drugim, po kontroli rodzicielskiej czynnikiem ograniczającym problem pornografii jest edukacja seksualna. W przypadku młodzieży jest ona pierwszorzędna, bo u nastolatków mechanizmy kontroli rodzicielskiej nie działają. W obliczu problemu powszechności pornografii niezrozumiała jest obecna walka z wprowadzaniem edukacji seksualnej.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .