Prywatna kolejka

Coraz więcej Polaków ucieka z publicznego systemu opieki zdrowotnej do prywatnego. Jednak standard prywatnych przychodni też się pogarsza.

Już 2,7 mln Polaków posiada prywatną polisę zdrowotną – podała Polska Izba Ubezpieczeń. To o 20 proc. więcej niż rok wcześniej. Polisę wykupuje się w agencji ubezpieczeniowej, która współpracuje z różnymi przychodniami. Wiele osób ma też abonamenty w konkretnych firmach medycznych. W 2017 r. liczbę takich pakietów szacowano na 2 mln (sieci przychodni nie podają liczby stałych pacjentów). Z prywatnych konsultacji lekarskich korzysta przynajmniej czasem około połowy obywateli naszego kraju. We wrześniu br. średni czas oczekiwania na wizytę u specjalisty w publicznej placówce wynosił prawie 3,5 miesiąca. Prywatne badanie – obok chodzenia z drobnymi dolegliwościami na ostry dyżur – jest zatem dla wielu osób sposobem na to, by szybko dostać się do lekarza. Jednak i tu kolejki są coraz dłuższe.

Szybko, wolno

– Kiedyś wbiłem sobie ość dorsza w gardło poniżej języka. W publicznej przychodni nawet nie spojrzeli, tylko odesłali na ostry dyżur. Zadzwoniłem do ubezpieczalni. Wieczorem miałem umówionego laryngologa, który wyciągnął mi ość – opowiada Michał Miłosz z Leszna. Kiedy pracował w niedużej firmie w Warszawie, miał wykupione prywatne ubezpieczenie zdrowotne. Sam płacił nieco ponad 40 zł miesięcznie, pewną kwotę dokładał też pracodawca. W zamian mógł poddać się badaniom i iść do specjalistów określoną liczbę razy w roku. Ubezpieczalnia współpracowała z różnymi przychodniami i miała obowiązek umówienia wizyty w ciągu kilku dni. Olga, która pracuje w dużych korporacjach i od 2011 r. korzysta z abonamentów w prywatnych przychodniach, zauważa jednak, że standard usług pogarsza się. – Kiedyś na wizytę u internisty przeznaczano 20 minut, a na konsultację u specjalisty – 30. Teraz na każdą jest po 15 minut. Na badanie to po prostu nie wystarcza – ocenia Olga.

Bez pakietu nie ma rozmowy

W 2014 r. z prywatnej polisy skorzystało 1,2 mln osób w naszym kraju. Rok później – już 1,43 miliona. – Trend wzrostowy obserwujemy nie od kilku, ale od kilkunastu lat – mówi Dorota Fal, doradca zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU). – Wiadomo, jak długi jest czas oczekiwania na lekarzy w publicznych placówkach. Widać też, że w ostatnim czasie coraz bardziej dbamy o zdrowie.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • seitz
    27.11.2019 09:09
    Państwowa opieka zdrowotna jest na bardzo przeciętnym poziomie, a prywatna jest nic lepsza, a dodatkowo płatna. Trwała, systemowa naprawa opieki zdrowotnej to zadanie dla rządu na najbliższe lata.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .