Drugie życie

O wychodzeniu z nieczystości, rozbrajaniu zła i dawaniu szczęścia opowiadają nowożeńcy Gabriela i Adam.

Ks. Rafał Skitek: W podróż poślubną zamiast na Wyspy Kanaryjskie wybraliście się do Pompejów? Dość oryginalnie…

Adam: Być może. Ale to świadomy wybór. Wszystko dokładnie zaplanowałem.

Bez wiedzy narzeczonej?

Gabriela: Powiedziałam mu tylko, że gdziekolwiek mnie zabierze, będę szczęśliwa. Nie przypuszczałam jednak, że będą to Pompeje. Oboje bardzo chcieliśmy tu przyjechać. Od Różańca i Nowenny Pompejańskiej rozpoczęło się nasze nawrócenie.

Bo wcześniej z Kościołem byliście na bakier?

Gabriela: Ja nigdy nie byłam „kościółkowa”. Moja rodzina też nie. Czasem, jak mi się przypomniało, zmówiłam pacierz. Musiałam wyjechać aż do Irlandii, żeby poznać Pana Boga. Tam, w obcym kraju, w obcym języku Bóg pozwolił mi usłyszeć swój głos. Różańca też nigdy wcześniej nie odmawiałam. Wszystko zaczęło się na Wyspach.

Adam: Ja do 17. roku życia chodziłem do kościoła w miarę regularnie. Pochodzę z rodziny katolickiej. Mieszkaliśmy blisko Jasnej Góry. Pamiętam moją schorowaną babcię, która siedziała przy stole i godzinami odmawiała Różaniec. Gdy byłem dzieckiem, odmawialiśmy go nawet razem. Ale jak tylko wyjechałem za granicę, moja historia z Bogiem się skończyła. Tam spotkałem Gabi. Mój kuzyn poślubił jej siostrę bliźniaczkę. Po 11 latach Pan Bóg znów pozwolił nam się spotkać. Zaprzyjaźniliśmy się. Gabi sporo opowiadała mi o Bogu. Początkowo wcale nie miałem zamiaru do Niego wracać. Żyłem własnym życiem. Do czasu…

Musiałaś mieć w sobie dużo siły, skoro tak pozytywnie oddziaływałaś na Adama…

Gabriela: Najpierw sama musiałam się nawrócić. Mam za sobą trudne doświadczenia nieudanych związków. Najpierw byłam mężatką. Potem związałam się z Irlandczykiem. To może mocno zabrzmi, ale ja ślub kościelny zawarłam bez Pana Boga. Nie czułam wtedy, że On jest mi do czegokolwiek potrzebny.

Twoje małżeństwo się rozpadło. Zabrakło fundamentu wiary?

Gabriela: Mój mąż był seksoholikiem. Zdradzał mnie, często obrażał. Mówił mi, że jestem brzydka. To były bolesne doświadczenia. Także dla dwojga naszych dzieci. Wybaczyłam mu to wszystko. Pamiętam, jak pewnego dnia – mieszkałam wówczas w Irlandii – moje siostry zaproponowały mi udział w kursie Filip, który trwał trzy dni. Pomyślałam sobie: „Co ja tu będę tak długo robić?”. Było mi bardzo ciężko. Trzeciego dnia przepłakałam całą Mszę. Wtedy zrozumiałam, że znalazłam się tam głównie po to, żeby wybaczyć mojemu mężowi krzywdy, jakie mi wyrządził. Wkrótce, po dokładnym dochodzeniu, sąd kościelny orzekł, że tamto małżeństwo zostało zawarte w sposób nieprawidłowy.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
Komentowanie dostępne jest tylko dla .