Czas na nudę

Dlaczego nuda jest potrzebna dzisiejszemu dziecku, wciąż czymś zajętemu, wyjaśnia psycholog Magdalena Adler.

Anna Leszczyńska-Rożek: Czy to dobrze, że dzieci czasami się nudzą, czy raczej należy tak organizować im dzień, aby nie było w nim czasu na nudę?

Magdalena Adler: Kiedy rodzice słyszą: „Nudzę się”, najczęściej proponują dziecku jakieś zajęcie: rysowanie, układanie klocków, puzzli… Dzieci często odpowiadają jednak buntowniczo: „Nuda! nuda! nuda!”. Te słowa wywołują w rodzicach poczucie bezradności i pewien przymus zagospodarowania swym pociechom czasu kosztownymi aktywnościami: kinem, basenem, kręgielnią. Nuda cieszy się złą sławą. Dorosłym osobom stan ten kojarzy się z czymś negatywnym, bezproduktywnością lub brakiem skupienia na danym zadaniu. Tak naprawdę to jednak dość złożone odczucie. Z jednej strony można „umierać z nudów”, z drugiej zaś strony nuda może być niezwykle rozwijająca – ma szansę pobudzać do kreatywnego poradzenia sobie z denerwującą bezczynnością. W tym znaczeniu doświadczanie nudy jest dzieciom potrzebne.

Jak zachęcić dzieci do wykorzystania czasu nicnierobienia na wymyślanie nowych czynności?

Na początku może to być trudne, bowiem dziecko nudzące się jest zniechęcone i zagubione, często też nieprzyzwyczajone do tego, że ma wolny, nie zapełniony niczym czas. Może się czuć niepewnie. Będzie szukać bodźca – kogoś lub czegoś – który ten czas mu zagospodaruje lub po prostu zacznie rozrabiać, rozładowując w ten sposób napięcie. Reakcje zależą od charakteru. Moje doświadczenie pracy pokazuje, że dzieci wciąż zajęte – nie tylko zajęciami pozaszkolnymi, ale też pochłonięte urządzeniami takimi jak telewizor, komputer czy smartfon – gorzej radzą sobie z zagospodarowaniem wolnego czasu. Nie potrafią same zorganizować zabawy wymagającej od nich kreatywności. Im więcej bodźców z zewnątrz, tym mniejsza zdolność do korzystania z własnych zasobów. Rodzice powinni zdać sobie sprawę, że dziecko ma swoje wewnętrzne zasoby pozwalające na poradzenie sobie z nudą. Każde dziecko ma w sobie ciekawość, a także zdolności, które sprawiają, że umie miło spędzić czas. Pomocny może być następujący komunikat: „Znam to uczucie, kiedy nie wiesz, co robić. Nie mogę się doczekać, aż zobaczę, co wymyślisz”. Konsekwencją tej zachęty, oprócz dobrej zabawy, może być twórczy bałagan w pokoju lub w mieszkaniu. Nie należy wówczas krytykować za to dziecka, ale pomóc nieco w sprzątaniu.

Szukasz sprawdzonych porad wychowawczych? Zajrzyj do e-booka "Gościa"

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
Komentowanie dostępne jest tylko dla .