Trudne dobrego początki

Publiczne Gimnazjum Katolickie w Opolu przeprowadzało się już trzy razy, ale to nie zraża uczniów, nauczycieli, ani tym bardziej rodziców, chcących z wiarą kształcić swe dzieci.

Jako że w budynku przy ul. Budowlanych udostępniono im tylko dwie sale, w chwili gdy szkoła liczyła już trzy roczniki, pojawił się istotny problem braku miejsca. – Wyprowadziłam się z własnego gabinetu i zrobiłam tam maleńką salkę, w której uczyła się najmniej liczna klasa trzecia – opowiada pani dyrektor, dodając: – Praktycznie nie mieliśmy żadnych szans na rozwój szkoły. Przez cały rok dzieci pracowały w ciężkich warunkach, a mimo to żaden rodzic nie zdecydował o zabraniu swego dziecka do innego gimnazjum. – Gdy już przeprowadziliśmy nabór na następny rok, zadzwonił mój kolega z informacją, że wyprowadza się Wyższa Szkoła Bankowa – wspomina Maria Dragon. Chętnych na ten budynek było wielu, ale ostatecznie to katolickie gimnazjum go wynajęło. Tym samym nadszedł czas urządzania się w nowym miejscu, gdzie być może wkrótce otwarte zostanie również liceum.

Kształcąc, wychowują

W szkole pracuje 14 nauczycieli. Przy trzech klasach oczywiste jest, że nie są zatrudniani na pełne etaty. Niemniej jest to grupa oddanych swojej pracy wychowawców, głęboko wierzących i świadomych konieczności rozwoju duchowego. Grono pedagogiczne uczestniczy m.in. w cyklicznych spotkaniach formacyjnych i ogólnopolskich konferencjach w Częstochowie, organizowanych dla nauczycieli szkół katolickich z całej Polski. Nadrzędnym celem placówek prowadzonych przez Stowarzyszenie Przyjaciół Szkół Katolickich, a w naszym kraju powstało ich ok. 80, jest zarówno równoległe edukowanie dzieci, jak i dbanie o ich rozwój duchowy oraz emocjonalny. Tak więc każdego dnia po pierwszej lekcji uczniowie i nauczyciele gromadzą się na modlitwie. – Dla części uczniów to wstydliwe i trudne, by stanąć wśród kolegów i koleżanek i razem się modlić. Odkąd wprowadziliśmy podział tygodniowy, wyznaczając klasy, które prowadzą modlitwę przez pięć kolejnych dni, młodzież poczuła się zobowiązana do dbania o jej formę – podkreśla Maria Dragon. Uczniowie przygotowują teksty rozważań, odczytują wiersze. W pierwszy piątek miesiąca gromadzą się na Mszy św. w kościele św. Sebastiana, sprawowanej przez katechetę ks. Krzysztofa Soczyńskiego, który w okresie Adwentu i Wielkiego Postu prowadzi także rekolekcje szkolne. Czasem proszeni o wygłoszenie nauki są również inni kapłani. W ubiegłym roku na rekolekcjach wielkopostnych gościł ks. Jerzy Dzierżanowski, który mówił o szacunku dla życia. – Bardzo mile
zaskoczyło nas, gdy uczniowie poprosili księdza, by Mszę św. odprawiał w intencji dziewczynki, która wówczas śmiertelnie zatruła się gazem – wspomina Janina Sokalska, nauczycielka biologii. – Ta szkoła jest bliska memu sercu, dlatego w niej uczę. Będąc na emeryturze, nie pracowałabym w żadnej innej. Tu naprawdę są dobrzy ludzie, przede wszystkim wielu wspaniałych młodych nauczycieli, wywodzących się ze wspólnot religijnych – przyznaje, dodając: – Niesamowite jest to, że młodzież uznaje mnie za przyjaciela, rozmawiając ze mną o wszystkim.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama

Reklama