Nie lubię chorować, ale…

„Nawet jeśli nie lubię chorować, mam szansę, bo w ten sposób pomagam Bogu przyciągać ludzi do Niego” – mówiła kilka miesięcy przed śmiercią 8-letnia Anne-Gabrielle. We wrześniu rozpocznie się proces beatyfikacyjny zmarłej przed 10 laty małej Francuzki.

Spóźniona na uroczystość

Kilka dni przed uroczystością Anne-Gabrielle budzi się w nocy z wysoką gorączką. Jej stan się pogarsza i zmuszona jest udać się do szpitala. Nie wie, czy zdoła przyjąć Pierwszą Komunię Świętą wraz z całą grupą. W niedzielny poranek mobilizacja personelu szpitalnego pomaga we wczesnym wykonaniu badań, jednak lekarze zgadzają się na wypis dopiero o godz. 11. W oddalonym o 60 km od szpitala parafialnym kościele w tym samym czasie rozpoczyna się Msza św., podczas której Anne-Gabrielle miała po raz pierwszy przyjąć Pana Jezusa.

Rodzice i Anne-Gabrielle nie tracą nadziei. W samochodzie odmawiają Różaniec. Dziewczynka zaczyna spontanicznie recytować akt pokutny i wyznanie wiary. Drżącym głosem śpiewa ulubione pieśni religijne. Gdy pojawia się w drzwiach świątyni, rozpoczyna się procesja wyjścia. Po jej policzkach płyną łzy. Ksiądz Dubrule, widząc dziewczynkę i rodziców, wraca do ołtarza, otwiera tabernakulum i udziela dziecku Komunii Świętej. Pragnienie Anne-Gabrielle zostaje spełnione. Matka jednego z dzieci, które wówczas przystąpiło do Pierwszej Komunii Świętej, wspomina po latach: „Nigdy nie zapomnę jej wzroku w momencie, gdy zbliżała się do ołtarza. Miałam wrażenie, że idzie do nieba”.

„Jezu, Jezu, wszystko mnie boli”

Pod koniec sierpnia 2009 roku rozpoczyna się kolejna faza leczenia – trwająca 6 tygodni radioterapia. Anne-Gabrielle często wczesnym rankiem udaje się do szpitala w Marsylii. Po seansie, z cukierkami w kieszeni, wraca do szkoły. Jakiś czas po zakończeniu terapii rodzina udaje się z pielgrzymką do Lourdes, by za wstawiennictwem Matki Bożej modlić się i prosić o cud uzdrowienia Anne-Gabrielle. Dziewczynka wyznaje tam swojej mamie: „Wiesz, powiedziałam Maryi, że jeśli nie chce mnie uzdrowić, to nic się nie stanie. Prosiłam jedynie, bym mogła ponownie chodzić i być taka jak inni”.

Kilka miesięcy później choroba powraca. Anne-Gabrielle wciąż pyta, co dobrego może wyniknąć z tego cierpienia. W tym czasie wyznaje swojej mamie, że prosiła, by Bóg dał jej cierpienia wszystkich dzieci, które spotkała w szpitalu. W nocy z 7 na 8 lipca 2010 roku budzi się z ogromnym bólem głowy. Udar mózgu jest początkiem agonii.

Gdy ból staje się nie do wytrzymania, szepcze: „Jezu, Jezu, wszystko mnie boli”. Dzień przed śmiercią przeszywający ból nie pozwala jej podnieść się z łóżka. Wówczas mówi: „Dobry Bóg daje mi za dużo!”. Po chwili powierza Mu wszystkie cierpienia. Umocniona sakramentem chorych i Wiatykiem umiera w piątek 23 lipca 2010 roku, po blisko trzygodzinnej agonii.

Więcej Boga

Bóg w tajemniczy sposób prowadził Anne-Gabrielle do świętości. Wszedł w jej cierpienie i pomógł je przekształcić w dar. Nie przeszkodził mu młody wiek dziewczynki. Tajemnica po ludzku niezrozumiała. Po latach jej mama wspomina: „Od początku wiedzieliśmy, że to nie Bóg zesłał na nią cierpienie. Przeciwnie. Od pierwszych dni choroby mieliśmy świadomość, że potrzebujemy Go jeszcze bardziej”. Krótkie życie młodej Francuzki pozostawiło niezatarty ślad, a świadectwo przeżywania cierpienia z pewnością poruszy wiele ludzkich serc. Świętość jest zaraźliwa.•

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg