Tsunami czy szansa?

Nasze społeczeństwo coraz bardziej się starzeje. A od początku trzeciego tysiąclecia obserwujemy silver tsunami – gwałtowną falę seniorów, którzy nie biorą pod uwagę rezygnowania z aktywności. Czy licząca 100 lat geriatria zdoła poprawić jakość ich życia?

Dostępność opieki zdrowotnej sprawiła, że dziś zwykle dopiero u osiemdziesięciopięciolatków występuje widoczny spadek sprawności w samodzielnym funkcjonowaniu – mówi dr Jarosław Derejczyk, geriatra, internista, gerontolog, który przez 20 lat kierował jedynym szpitalem geriatrycznym w Polsce, a od 1994 do 2004 był prezesem Kolegium Lekarzy Specjalistów Geriatrii. – W ciągu ostatnich 120 lat nastąpił trzydziestokrotny wzrost liczby osób w wieku 85 lat. W 1955 r. w Polsce ludzi w tym wieku było 100 tysięcy. Szacuje się, że 2030 r. wielkość tej grupy osiągnie milion, a w 2075 aż trzy miliony osób. Średnia długość życia kobiety w naszym kraju w 1950 r. wynosiła 62 lata, a mężczyzny – 56 lat. W 2030 r. kobiety mają żyć 84 lata, a mężczyźni – 77.

Tendencję wydłużania życia seniorów zahamowała pandemia. Długość życia mężczyzn skróciła się o około 1,3 roku, a kobiet o 0,8 roku. – Podobne, a nawet większe obniżenia obserwują inne dotknięte epidemią kraje, nawet te o najwyższej średniej długości życia jak Szwecja, Korea Południowa, Japonia – zwraca uwagę dr Elżbieta Pyrkosz-Cifonelli – internista, kardiolog, geriatra, która ponad 10 lat pracowała w szpitalu w Wielkiej Brytanii jako konsultant geriatra. Oboje z dr. Derejczykiem należą do zespołu autorów, którzy w zeszłym roku opublikowali „Drogowskazy w geriatrii”, książkę będącą kompendium wiedzy o tej dziedzinie medycyny. – Jesteśmy lekarzami, którzy lubią starszych – mówi dr Pyrkosz-Cifonelli. – Nasza książka przypomina, że jako społeczeństwo nadal nie otwarliśmy się w pełni na potrzeby zdrowotne seniorów.

Całościowo

Znamy powiedzenie, że starość to nie choroba. A jednak ludzie po sześćdziesiątce, cierpiący na wiele dolegliwości, zaczynają przeżywać swój życiowy stan wyjątkowy. W wyjściu z niego mogą pomóc geriatrzy, gdyż skupianie się na pojedynczych schorzeniach tworzy ryzyko nakładania się terapii zalecanych przez wąskich specjalistów. – Często zespołowo podejmujemy się oceny zdrowia chorego nazywanej całościową oceną geriatryczną – wyjaśnia dr Derejczyk. – Antygeriatrycznym hasłem jest stwierdzenie lekarza: „A czego państwo oczekują w tym wieku?”. Odpowiedź powinna brzmieć: „Indywidualnej oceny stanu zdrowia, diagnozy i planu leczenia z rehabilitacją”. Takiego spojrzenia uczy geriatria zajmująca się osobą często mało mówiącą, zagubioną, splątaną, niesprawną ruchowo.

– Dobry geriatra wie, kiedy pacjent może być leczony według obowiązujących standardów „pojedynczych schorzeń”, a kiedy nie należy ich stosować, bo byłoby to wręcz szkodliwe – dodaje dr Pyrkosz-Cifonelli. – Geriatria uczy, jak koordynować decyzje w sprawie diagnostyki, operacji czy skierowania starszego chorego do domu opieki, by przedłużyć mu życie z zachowaniem jego jakości.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama

Reklama