Aaaaaby wspólnie pracować

W kawiarni przeszkadza im gwar, a w domu samotność. Dlatego też warszawskim freelancerom z pomocą przychodzą firmy organizujące tzw. coworking. Kolejne takie miejsce planuje otworzyć także i Ratusz.

Krzysztof Komorowski przez dwa lata prowadził we własnym domu agencję reklamową. Dłużej nie dał rady. – Miałem dosyć samotności, potrzebowałem spotkań z normalnymi ludźmi, a nie tylko kontaktów biznesowych – wspomina. Teraz wynajmuje biurko w jednej ze stołecznych firm coworkingowych przy ul. Ogrodowej. Przychodzi jak do normalnej pracy – pięć dni w tygodniu – i pracuje po osiem godzin. Czasem zostaje dłużej. W biurze razem z nim pracuje około 30 osób. Mimo że pracują w różnym rytmie i mają różne profesje, wzajemnie pomagają sobie w pracy, razem wychodzą na obiad, do teatru, robią okazyjne imprezy, czy po prostu razem relaksują się na firmowej kanapie. I o to Krzysztofowi chodziło. Bo w wielu przypadkach praca w domu czy kawiarni na dłuższą metę się nie sprawdza.

W organizacji wspólnej pracy pomaga kilka stołecznych firm. Niebawem dojdą kolejne. Do końca 2012 r. miasto planuje otworzyć Warszawskie Centrum Przedsiębiorczości przy ul. Smolnej 6, a w planach są także kolejne obiekty: na Pradze i w Śródmieściu.

Biurko do wynajęcia

Do klubów pracy, jak czasami nazywa się firmy coworkingowe, trafiają zazwyczaj przedstawiciele wolnych zawodów, na przykład informatycy, graficy, dziennikarze czy sprzedawcy powierzchni reklamowej. Zdarzają się też małe firmy, którym nie opłaca się wynajmować całego biura. W coworkingowych firmach mogą korzystać z pojedynczego biurka lub zająć mały pokoik, tzw. mikrobiuro. Koszt zależy od standardu miejsca pracy oraz częstotliwości korzystania. Biurko na godzinę można wynająć już za 10 zł, miesięczny abonament to wydatek w granicy od 100 do ponad tysiąca złotych. W cenie: korzystanie z sal konferencyjnych, infrastruktury biurowej, np. internetu, ksero, drukarki, kawy i herbaty. I co ważne w przypadku własnej działalności gospodarczej – możliwość posiadania adresu rejestracyjnego. Są też tacy, którzy biurko wynajmują tylko po to, by w spokoju i kreatywnej atmosferze pisać prace naukowe lub przyjechali do stolicy oddelegowani przez zagraniczną firmę. – Nowością jest zjawisko etatowych coworkerów. To osoby zatrudnione na etat, którym firma z różnych względów organizuje pracę poza biurem – wyjaśnia Wojciech Majewski, właściciel firmy Biurco.

Grubą kreską

– Ale coworking nie sprowadza się tylko do wynajmu biurka. To raczej wspólna praca i tworzenie biurowej społeczności – wyjaśnia Majewski. Dlatego, tak jak w etatowej pracy, jest czas na intelektualny wysiłek oraz na integrację. Mobilizująca atmosfera panuje w pomieszczeniach przeznaczonych do pracy – każdy koncentruje się na swojej działce. Żeby nie przeszkadzać innym, rozmawiając przez telefon wychodzi się na zewnątrz. Strefa relaksu od strefy pracy zazwyczaj oddzielona jest grubą kreską. Integrować można się w specjalnie wydzielonych do tego miejscach, np. w kuchni. Czasem przełamać lody pomagają także właściciele firmy. – Co miesiąc staramy się zorganizować coś nowego. Za pomocą specjalnego urządzenia wspólnie w biurze piekliśmy pizzę, był też grill. Kiełbaski jedliśmy, siedząc na sztucznej trawie rozłożonej w salonie – wspomina Majewski i dodaje: – Z czasem sami pracownicy przejmują inicjatywę: chodzą na wspólne obiady czy do teatru.

Podobne miejsce ma powstać przy ul. Smolnej 6. W Warszawskim Centrum Przedsiębiorczości także będzie można wynająć biurko lub pokój do pracy, i to razem z komputerem. Najbardziej skorzystają z tej oferty przedsiębiorcy, którzy prowadzą lub zamierzają otworzyć własny biznes, gdyż oprócz części komercyjnej centrum będzie miało także część doradczą. – Bezpłatnie będzie można skorzystać z porad księgowych, prawnych czy finansowych. Bo centrum ma pomagać rozwijać działalność na własny rachunek – wyjaśnia Monika Żukowska z wydziału prasowego Urzędu m.st. Warszawy.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.