Higiena cyfrowa dzieci staje się jednym z głównych wyzwań zdrowia publicznego - ocenił w rozmowie z PAP dr Garth Graham. Wskazał, że kluczowe znaczenie mają jakość treści, rola rodziców i narzędzia umożliwiające dopasowanie doświadczeń cyfrowych do wieku i etapu rozwoju młodych użytkowników.
Bezpieczeństwo dzieci i młodzieży w środowisku cyfrowym należy dziś postrzegać jako jeden z istotnych wymiarów zdrowia publicznego - wskazał Garth Graham, kardiolog i ekspert zdrowia publicznego, a obecnie dyrektor ds. opieki zdrowotnej w YouTube. Podkreślił, że dostęp do informacji, w tym zdrowotnych, w coraz większym stopniu kształtuje decyzje, zachowania i rozwój młodych ludzi.
- Dostęp do informacji zdrowotnych jest dziś kluczowy dla zdrowia publicznego, a platformy cyfrowe odgrywają w tym istotną rolę - powiedział, wskazując jednocześnie, że odpowiedzialność za jakość tego środowiska spoczywa nie tylko na firmach technologicznych, lecz także na rodzicach, ekspertach i instytucjach.
W ocenie Grahama współczesne podejście do tzw. higieny cyfrowej powinno odchodzić od prostego mierzenia czasu spędzanego przed ekranem na rzecz analizy jakości doświadczeń użytkownika, bo - jak podkreślił - to właśnie charakter treści ma największe znaczenie dla rozwoju poznawczego i emocjonalnego dzieci.
- Najważniejsza jest jakość treści, a nie sam czas spędzony online - zaznaczył, dodając, że materiały edukacyjne i inspirujące mogą wspierać rozwój umiejętności, ciekawości poznawczej i funkcji poznawczych, w tym kory przedczołowej. Przekazał, że według badań 74 proc. młodych ludzi używa treści zamieszczonych na platformie YouTube w celach edukacyjnych.
- Moje dzieci także korzystają z różnego rodzaju wartościowych filmów, żeby się uczyć i lepiej wypaść w szkole - stwierdził.
Jednocześnie zwrócił uwagę na konieczność aktywnego przeciwdziałania tzw. śmieciowym informacjom, które - podobnie jak niezdrowa dieta - mogą negatywnie wpływać na rozwój młodego użytkownika. W tym kontekście istotne staje się oznaczanie przez platformy wiarygodnych źródeł i promowanie treści tworzonych przez ekspertów i instytucje.
Istotnym elementem budowania bezpiecznego środowiska cyfrowego pozostaje - zdaniem dr. Grahama - wzmacnianie roli rodziców, którzy najlepiej znają potrzeby i możliwości swoich dzieci. Dlatego, jak zaznaczył, w jego firmie rozwijane są narzędzia umożliwiające dopasowanie treści do wieku użytkownika oraz kontrolę nad sposobem korzystania z platform.
Wśród nich jest m.in. funkcja pozwalająca na ograniczanie czasu oglądania krótkich form wideo, w tym możliwość całkowitego wyłączenia dostępu do tego typu treści poprzez ustawienie limitu na poziomie "zero minut dziennie". Rozwiązanie to wpisuje się w szerszą strategię tzw. oddawania kontroli w ręce rodziców.
- Tworzymy narzędzia, które pozwalają rodzicom decydować o tym, jak ich dzieci korzystają z treści - wskazał.
Jednak - jak podkreślił - same narzędzia technologiczne nie wystarczą. Kluczowe znaczenie ma tworzenie relacji i kompetencji w rodzinie, w tym rozwijanie umiejętności krytycznego myślenia u dzieci poprzez rozmowę i wspólne korzystanie z mediów.
- Zachęcamy rodziców do otwartych rozmów z dziećmi oraz wspólnego oglądania treści, co pomaga rozwijać krytyczne podejście do informacji - powiedział.
Zaznaczył także, że szczególnie istotne jest zachowanie równowagi między aktywnością online i offline, obejmującej m.in. ruch fizyczny, relacje społeczne i odpoczynek.
- Należy znaleźć balans między światem cyfrowym a aktywnością poza nim - powiedział.
Dr Graham zwrócił uwagę, że zalecenia środowiska medycznego coraz częściej opierają się na danych i są spójne z szerszymi wytycznymi organizacji pediatrycznych, takich jak American Academy of Pediatrics. Wskazał, że obejmują one praktyczne podejścia, w tym otwartą komunikację z dziećmi, wspólne korzystanie z treści, ustalanie jasnych zasad, wykorzystywanie dostępnych narzędzi, równoważenie aktywności online i offline oraz promowanie bardziej świadomego korzystania z mediów cyfrowych.
Odnosząc się do szerszych zmian systemowych, ekspert podkreślił, że niezależnie od rozwiązań regulacyjnych kluczowe powinno pozostać jedno kryterium: dostosowanie treści do wieku i etapu rozwoju dziecka oraz ich pozytywny wpływ na jego dobrostan.
- Chcemy chronić dzieci nie przed światem cyfrowym, ale w jego obrębie - zaznaczył.