Anioł rozpalił serca

Życie pokazuje, że można otworzyć serce dla każdego dziecka – nieważne ile ich jest – a miłość sama będzie się mnożyć.

Skąd ta siła?

Ustawa określa, jak długo dziecko może pozostawać w rodzinie zastępczej. Danielek ma „swoją ustawę”. On i Ewa zostaną w tej rodzinie na zawsze. – To one nas zaadoptowały – mówią rodzice. – Od razu mówiły do nas: mamo, tato. To one nas uczą i mobilizują. Nasze wszystkie dzieci są dla nas jak aniołowie. Pilnują, żebyśmy nie marnowali czasu i stawali się coraz lepsi. I tak jest. Na pytanie, skąd na wszystko znajdują czas, państwo Sajakowie odpowiadają, że nie mają czasu na oglądanie seriali, narzekanie, plotkowanie. Zapytani, skąd mają takie otwarte serca, odpowiadają słowami Pisma Świętego o „nieużytecznych sługach” – że nie robią nic ponad to, co zrobić powinni. – Od kiedy dzieci zaczęły mówić, modlimy się wspólnie przy posiłkach: „… i naucz nas dzielić się chlebem i radością ze wszystkimi”. Pan Bóg nauczył nas dzielić się chlebem, radością i miłością – oświadczają. Żeby mogli temu wszystkiemu podołać, muszą gdzieś ładować swoje akumulatory. – Matka Teresa z Kalkuty mówiła, że zanim poszła do swoich biednych i chorych, to zalecała sobie i swoim siostrom półtorej godziny klęczenia przed Najświętszym Sakramentem. Stąd czerpała siłę – mówi pan Dariusz.

On i żona codziennie uczestniczą we Mszy św. Ona rano, gdy on przygotowuje śniadanie dla całej rodziny. On wieczorem. Codziennie w intencji dzieci odmawiają cały Różaniec. W takim zwyczajnym życiu wzajemnie się uzupełniają. On pomaga żonie w prowadzeniu placówki. Zabiera dzieci na wakacje, na pielgrzymki do Niepokalanowa i Częstochowy, na kolonie. Stara się organizować im czas, pomaga przy odrabianiu lekcji. A ona to mama w każdy calu i strażniczka domowego ogniska.

I jest Opatrzność!

Duża rodzina zawsze potrzebuje pomocy z zewnątrz. I duchowej, i materialnej. Państwo Sajakowie też jej doświadczają – bo jakże mogłoby być inaczej? – Jako rodzice i opiekunowie wyrażamy wdzięczność i podziękowanie za otrzymywane dobro od ludzi dobrej woli, szczególnie mieszkańców naszej parafii św. Stefana w Radomiu – mówią. – Te wyrazy wdzięczności składamy na ręce proboszcza ks. Andrzeja Jędrzejewskiego. Jesteśmy wdzięczni także Waldemarowi Krysiowi z Kielc oraz ks. Mirosławowi Kszczotowi, proboszczowi radomskiej parafii Miłosierdzia Bożego, za jego długoletnią współpracę, a szczególnie duchowe wsparcie i obecność. „Dobrze, że jesteście!” – chcemy powiedzieć wszystkim, którzy nas w różnoraki sposób wspierają.

 

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Reklama