Jak nauczyć dziecko się uczyć

Rodzicu, jeśli wciąż słyszysz: „nie chce mi się, nie lubię, nie umiem”, przeczytaj poniższy tekst.

Nauka dziecka – rano w szkole, po południu w domu – to czynność regularna, dość żmudna, a ograniczająca czas na zabawę i błogie nicnierobienie. I dlatego trudno wymagać, żeby, gdy tylko zadzwoni szkolny dzwonek, nasze pociechy z wielkim entuzjazmem i w podskokach wracały do tabliczek mnożenia, ortograficznych wyjątków i budowy jamochłonów. Jeśli jednak powrót do szkoły, a wraz z nim codzienna nauka i odrabianie lekcji, staje się dla całej rodziny koszmarem, zwanym „nie chce mi się, nie lubię i nie umiem”, najwyższy czas to zmienić. Jak? Podpowiadają doświadczone mamy – psycholożki: Agnieszka Nowakowska i Agnieszka Waszkiewicz.

Czym skorupka za młodu…

Żeby dziecięca nauka była skuteczna i nie wiązała się z nadmiernym stresem oraz rodzinnymi kłótniami, „naukowy trening”, wdrażanie pozytywnych nawyków i zasad należy rozpocząć jak najwcześniej. – Przede wszystkim nie wolno oczekiwać, by to dopiero szkoła, w wieku sześciu czy siedmiu lat, zaszczepiła dziecku ciekawość świata, chęć poznawania nowych pojęć, zdobywania umiejętności – mówi Agnieszka Nowakowska, mama trójki dzieci, w tym 8-letniej Weroniki. – Od początku życia dziecka należy rozbudzać w nim naturalną ciekawość świata. Gdy jesteśmy z dwu-, trzylatkiem na spacerze, rozmawiamy, tłumaczymy, zadajemy pytania.

Z biegiem lat pokazujemy i uczymy dziecko, jak działają różne przedmioty, jak są zbudowane. I oczywiście czytamy dziecku i z dzieckiem. Jednak poznawanie świata na przyjemnym spacerze czy z ulubionej książki to nie to samo, co konieczność ślęczenia za biurkiem i zapamiętywania treści, które nie wydają się ani ciekawe, ani potrzebne. – Gdy moja 8-letnia córka oświadcza: „nie chce mi się odrabiać lekcji”, mówię, że ją rozumiem – śmieje się Nowakowska. – Przecież nie zawsze lubimy obowiązki. Rozmawiam wtedy też z nią o konsekwencjach braku wykonywania tychże i podaję przykłady: „jeśli nie zrobisz tego zadania, otrzymasz złą ocenę. Jeśli ja nie ugotuję obiadu (bo też mi się nie chce), wszyscy będziemy głodni”.

Kara czy nagroda?

Gdy jednak teoria o konsekwencjach nie skutkuje, trzeba pozwolić, by dziecko poczuło praktykę na własnej skórze. – Jeśli uparcie odmawia odrobienia pracy domowej, nie możemy w nieskończoność go do tego zmuszać lub, co gorsza, odrabiać lekcji za nie. Odpuśćmy. Jednak o późniejszych złych ocenach rozmawiajmy i dajmy szansę na poprawę – radzi Nowakowska. Czy karać za naukową niesubordynację? – Najskuteczniejsza jest profilaktyka, a więc nagradzanie wszelkich, nawet najmniejszych osiągnięć i pozytywnych zachowań. Nagradzajmy uśmiechem, wspólnym wyjściem, chwaleniem, raczej unikajmy prezentów materialnych – radzi Nowakowska. Gdy jednak dziecko, mimo tłumaczeń i kolejnych szans poprawy, nie wywiązuje się z obowiązków, nie bójmy się wprowadzić kary. Najlepiej jeśli kara jest również formą konsekwencji: np. ponieważ dziecko „nie miało czasu” na porządną naukę i wykonywanie podstawowych obowiązków, musi uzupełnić zaległości i nie pójdzie na spotkanie z przyjaciółmi.

Czas i miejsce

Agnieszka Waszkiewicz, mama piątki dzieci, w tym trzech nastolatek, zwraca też uwagę, że aby małe dziecko nauczyło się uczyć, rodzic musi stworzyć mu odpowiednie warunki. I wcale nie chodzi o osobny pokój i drogi komputer. – Dziecko powinno mieć wydzielone miejsce, w którym łatwiej będzie mu się skupić. Powinno mieć też własne biurko, gdzie panować będzie porządek. Dużo prościej skupić się w schludnym otoczeniu, mając pod ręką wszystko, co potrzebne do odrabiania lekcji. Gdy dzieci jest kilkoro i są małe, dobrym pomysłem jest też wspólne odrabianie lekcji przy rodzinnym stole. Oczywiście w ciszy i skupieniu – twierdzi Waszkiewicz. – My, rodzice, mamy wtedy możliwość delikatnej kontroli, obserwowania, w jakim tempie dziecko pracuje, co mu sprawia kłopoty.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Eterno Vagabundo
    20.09.2012 10:48

    By dziecko się uczyło,
    To dla dobra sprawy,
    Wpójmy mu, że Świat, cały,
    Jest bardzo ciekawy.

    Każda dziedzina wiedzy
    Warta jest zachodu.
    Najlepiej gdy ich pozna,
    Wiele już za młodu.

  • Incia
    18.08.2016 12:14
    Na jednym z forów natknęłam się na opinie, że warto zmodernizować tradycyjną naukę, czyli siedzenie w książkach, można to zastąpić różnymi formami multimedialnymi, książki często mają załączoną płytkę, a dzieci bardziej przyciągają kolorowe filmiki itp. Postanowiłam wypróbować ten sposób od 1 września i już planuję zakup jakiegoś laptopa mojej córci, teraz są promocje specjalnie na rozpoczęcie roku szkolnego, widziałam taką w ME i pewnie tam też dokonam zakupu.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.