Auto dla Małgosi, lala dla Jasia…

Drodzy rodzice, jeśli chcecie być postępowi, posłuchajcie bezcennych porad pedagogicznych (byłej) min. Hall.

Minister (była) napisała na blogu internetowym rozprawkę na temat „rodzina i wychowanie”. Pochyliła się nad tematem prezentów dla dzieci. Otóż, półki sklepowe wyraźnie i dyskryminacyjnie sugerują, że dziewczynki lubią się bawić w szycie, gotowanie i strzyżenie! A chłopcy preferują samochody czy obserwacje przyrodnicze! Tymczasem przecież, jeśli jesteśmy postępowi i opowiadamy się za obecnością porównywalnej „reprezentacji kobiet i mężczyzn w różnych gremiach decydujących o naszej przyszłości”, to należy zacząć poważnie podchodzić do wychowania najmłodszych. Przyszłość naszych dzieci zależy od „przemyślanego podchodzenia do półek w sklepach z zabawkami, gdy trzeba wybrać prezenty świąteczne”.

Ups. Czyli, że jeśli nie kupię córce zestawu mały majsterkowicz, a synowi lalki w różowej sukni z falbankami, przyszłość zawodowo--społeczna potomstwa stanie pod znakiem zapytania. Przecież, jak dowodzi (była) minister, „dwudziestokilkulatek wiodący żywot singla (sic!), potrzebuje urządzić sobie dom, mieć wyposażenie kuchni, umieć szyć i gotować, przydałby mu się pierwszy samochód”. Aby więc nie dopuścić do dramatu przyszłego singla (sic!), należy już dziś, szukając prezentu dla małej dziewczynki, wybierać półkę „dla chłopców”.

I odwrotnie. „Pomyślmy o ich chęciach, potrzebach rozwojowych i zdolnościach mniej stereotypowo” – prosi (była) minister. Tym samym martwi, że moje dzieci starają się najwyraźniej zostać stereotypowymi ciamajdami w przyszłości… Bo mimo że w wielodzietnym domu przeróżnych zabawek w bród, a nawet nikt dzieciom zabaw nie narzuca, to jakoś chłopcy do lalek się nie garną. A dziewczynki? Miast męskich zabaw tylko te lalki i misie! Chociaż… jest i mały, dający nadzieję, wyjątek. Synek numer dwa uwielbiał we wczesnym dzieciństwie wózek spacerówkę dla lalek. Której używał w formie wyścigówki. A córka najmłodsza natomiast lubi skomplikowane konstrukcje z klocków. Jak zapytasz, co buduje, odpowiada jednak niezmiennie i antyfeministycznie: „domek dla lalki”. I nie wiem doprawdy, co z tym fantem zrobić. Chyba trzeba nad dziećmi antystereotypowo popracować... W ostateczności wprowadzić wychowawcze embargo na lalki dla dziewczynek i na samochody dla chłopców. Przecież każdy rozsądny rodzic, chce wychować dziecko na porządnego singla…

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Ala
    13.12.2012 11:32
    Ale naprawdę się zdarza, że dziewczynki lubią się pobawić samochodzikami, a chłopcy misiami - i żeby nie popadać w przesadę w druga stronę i nie zabraniać im tego. Moja ulubiona zabawka to było autko policyjne z napędem na koło zamachowe, i książeczki lubiłam o autach czytać... No i co, i może za to dziś kierowca dobra jestem, a nie "blondie za kółkiem", i nawet na obcasach umiem prowadzić ;)
  • Lena
    14.12.2012 17:23
    Przepraszam, ale nie szkoda Pani czasu na takie bezużyteczne teksty ? Dorabia Pani przy tym swoją ideologię i pisze jakieś dyrdymały niewiele znaczące. Niech Pani napisze o czymś bardziej użytecznym, albo osobiście wymieni poglady z p Hall. Co to ma za znaczenie, jakie dziecko czym sie bawi ? Dobrze, że sie bawi, bo wtedy jest spokój.
  • nika1993
    16.12.2012 11:39
    Ale to właśnie o to chodzi, by dzieci miały możliwość bawienia się i tym i tym. Nie należy popadać w żadną skrajność.
  • docent
    17.12.2012 12:19
    Tym razem nie zgadzam się z Panią Redaktor. Schematyzm ról, w jakie popularne zabawki wpychają dzieci, jest bardzo widoczny. Szczerze mówiąc, cieszę się, że mam 2 synów: nie istnieje kwestia Barbie. Ta lalka i jej różowe podróbki uczą dziewczęta próżności, złego smaku... Że w życiu bardzo ważny jest wygląd, strój... Gotowanie? Tak samo dobre dla chłopców jak i dziewcząt. Czy nowoczesne chrześcijaństwo to kobieta gotująca w niedzielę od rana rolady i kluski?
    Auta? Niby to dobre zabawki, ale mogą uczyć chłopców chęci posiadania, zamiłowania do szybkiej jazdy...
    Wg mnie profilowanie zabawek wg płci powinno być zaznaczone, ale nie tak dramatycznie jak to jest teraz. Zabawy powinny być tematyczne i twórcze, a nie schematyczne i konsumpcyjne.
    I na koniec: najlepsza zabawka to taka, którą Ty pobawisz się wspólnie z dzieckiem.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.