Niech matki zobaczą!

Tych sześć plakatów szokuje i zmusza do myślenia. Nie ma w nich jednak nic nieprawdziwego. Wbrew temu, co piszą i mówią media, które w specyficzny sposób "troszczą się" o Kościół.

Gdy w Krakowie, na dziedzińcu kościoła śś. Piotra i Pawła przy ul. Grodzkiej, pojawiła się wystawa „Wybierz życie”, zorganizowana przez Fundację Pro – Prawo do Życia, media podpisujące się pod „daniem kobiecie wyboru”, czyli liberalizacją ustawy aborcyjnej, wszczęły alarm.

Jedna z krakowskich gazet napisała nawet, że wystawa nie powinna być prezentowana w miejscu publicznym, bo jest drastyczna, makabryczna i oddziałuje na podstawowe emocje. W rozmowie z dziennikarką tej gazety przechodnie zgodnym chórem zastanawiali się, czy wystawa to „jakiś manifest Kościoła, który ma ostrzec przed aborcją, czy ją obrzydzić. Czy to po prostu atak na kobiety”. Mówili też, że jest „tanim chwytem marketingowym Kościoła, który w taki sposób wyraża swoje poglądy, a aborcja to przecież kwestia moralności każdego człowieka”. Niektórzy, widząc antyaborcyjne plakaty przedstawiające zdjęcia zmasakrowanych, zakrwawionych płodów, odwracali wzrok. Nie mogli na te zdjęcia patrzeć, bo... straszne są. 

Czy wystawa rzeczywiście wzbudza tak negatywne emocje? Postanowiliśmy to sprawdzić.

– Zdjęcia są straszne, ale taka wystawa, choć drastyczna, jest potrzebna! – mówi z naciskiem pani Maria. – Przed chwilą oglądałam wystawę razem z moim wnukiem i tłumaczyłam mu, na czym polega zło aborcji. On to rozumie. Uważam, że młodzi ludzie powinni się tu zatrzymywać, bo wystawa w mocny sposób zmusza do postawienia sobie ważnego pytania: "Skoro ja żyję, to dlaczego ktoś inny ma nie mieć prawa do urodzenia się?" – zauważa.

– Te zabite dzieci, te ich porozrywane ciałka naprawdę tak wyglądają? Tak, to jest straszne – wtóruje jej, nie kryjąc wzruszenia, pani Helena. I dodaje, patrząc na zdjęcie przedstawiające ciało dziecka zabitego w 24. tygodniu ciąży w „klinice” aborcyjnej, zestawione ze zdjęciem wcześniaka urodzonego również w 24. tygodniu i ratowanego w klinice neonatologicznej: – Brak mi słów, ale wiem jedno – tę wystawę powinny zobaczyć matki, które dokonały aborcji. Żeby zrozumiały, co zrobiły.

W ciągu półgodzinnej sondy przed kościołem śś. Piotra i Pawła podobnych opinii zebraliśmy bardzo dużo. Nie spotkaliśmy natomiast żadnej osoby, która byłaby wystawie przeciwna.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Reklama