Zmuszanie do aborcji

O urzędowym międzynarodowym nacisku na legalizację aborcji bez ograniczeń - rozmowa z prof. Aleksandrem Stępkowskim.

Czy tracimy zdrowy rozsądek?

Politycy są krótkowzroczni, a społeczeństwo utrzymywane jest w nieświadomości lub wprost manipulowane. Modelowym przykładem jest sprawa profesora Chazana, ale też i dyskusja na temat konwencji przemocowej. Bardzo wielu środowiskom udało się narzucić przeświadczenie, że naprawdę chodzi o przeciwdziałanie przemocy. Tymczasem w Polsce przemoc kształtuje się na najniższym poziomie w porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej. Raport Agencji Praw Podstawowych UE pokazuje, że Polska należy do krajów, gdzie jest najmniej przemocy i najwyższa jej raportowalność do organów ścigania. Feministki dążące do ratyfikacji stawiają nam za wzór Szwecję, gdzie poziom przemocy wobec kobiet jest 2,5 razy wyższy niż u nas. Tu nie chodzi zatem o walkę z przemocą, ale o kształtowanie rzeczywistości pod dyktando światopoglądowych założeń feminizmu. Osoby rzeczywiście zajmujące się przeciwdziałaniem przemocy wiedzą, że tu największą rolę odgrywają uzależnienia: alkoholizm, w dużych miastach pracoholizm, narkotyki i rozluźnienie więzi społecznych (rozpad relacji rodzinnych), seksualizacja wizerunku kobiety w mediach. Te wszystkie kwestie zostały zignorowane w konwencji. Jeśli chodzi o przemoc w mediach, to konwencja bardzo oględnie wzywa do stosowania „praktyk, które pozwolą umiejętnie poruszać się dzieciom w środowisku nasyconym przemocą”. Forsowana jest jedna teza: społeczno-kulturowy sposób pojmowania kobiecości jest przyczyną przemocy. Niektórzy nazywają tę ustawę „konstytucją gender” i nie jest to bezzasadne. Szczególnie jeśli się porówna aktualny tekst konwencji z jej pierwotną wersją. Retoryka ideologiczna ostatecznego tekstu została złagodzona, ale treść jej uregulowań poważnie zradykalizowano. W pierwszej wersji wprost mówiono o gender jako o sposobie wyrażenia politycznego konfliktu między kobietami i mężczyznami. Ostatecznie złagodzono tę retorykę (choć z niej nie zrezygnowano) i obecnie konwencja promuje gender jako kategorię mającą służyć dekonstrukcji płciowości ludzkiej. Na gruncie konwencji brodaty mężczyzna w spódnicy i z damską torebką na ramieniu może być traktowany jako kobieta.

Jak się temu przeciwstawiać?

Najskuteczniejszy jest bezpośredni kontakt z posłami i pokazanie im, że społeczeństwo życzy sobie zajęcia sensownego, jasnego stanowiska. To nie będzie łatwe, bo jeśli rząd skierował konwencję do ratyfikacji, to koalicja będzie miała tendencję, by zagłosować zgodnie ze stanowiskiem rządu. Ale to nie znaczy, że nie można nic robić. Trzeba przedstawić wszystkie argumenty. Trzeba poświęcić nieco czasu i uwagi, aby lepiej poznać tę konwencję. Instytut „Ordo Iuris” przygotował raport, który można pobrać z naszej strony ordoiuris.pl, by mieć świadomość, jak naprawdę wygląda rzeczywistość.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • djakuba
    02.08.2014 13:50
    Czy Monika Florek-Mostowska i ten jej rozmówca mają jakiekolwiek pojęcie o medycynie bądź nawet o elementarnej biologii. Bo z tego co czytam to powinno się Państwa wysłać na podstawowy kurs biologii w szkole średniej. Profesora Chazana zresztą też
  • yt
    02.08.2014 19:17
    Dlaczego używa sie slowa"miedzynarodowe"organizacje,gdy te organizacje nie sa miedzynarodowe a w zdecydowanej wiekszosci sa to organizacje powstale w USA i to w wiekszosci PANSTWO amerykanskie naciska na inne kraje. Dlaczego nie pisze sie prawdy wprost tylko nazywa sie to jakimis tam organizacjami miedzynarodowymi?! Podobnie jest z promowaniem homoseksualizmu
  • kocon
    02.08.2014 20:09
    obywatelu "djakuba" wypowiadasz się jako bezpłciowy genderysta ?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.