Matka, kobieta pracująca

Jakiś czas temu oglądałam kapitalny spot promujący aktywność zawodową kobiet.

Chodziło o matki, które po urodzeniu dzieci, po przerwie w pracy zawodowej, postanowiły do niej wrócić. Główna bohaterka, matka, poszła na jedną, drugą, trzecią rozmowę w sprawie pracy. Szła na nią w poczuciu... klęski i braku wiary w siebie. Co ona potrafi? Przecież „siedziała w domu” z dziećmi. Albo to, co umiała, zapomniała. Potencjalni pracodawcy ze sporym sceptycyzmem reagowali na wiadomość, że kandydatka na pracownicę wcześniej wychowywała dzieci. I nagle, jak olśnienie, przyszedł zdrowy rozsądek.

Macierzyństwo to praca trudna, wymagająca, wielozadaniowa. I wielozawodowa. Bycie matką uczy więc perfekcyjnej organizacji pracy, czasu. Każda matka, niezależnie od wyuczonego zawodu, jest jednocześnie menedżerką domu, kucharką, matematyczką (przynajmniej na poziomie podstawówki), krawcową (przynajmniej na poziomie guzika), a nawet szoferem. Liczbę „zawodów” i umiejętności nabytych w czasie pracy z dziećmi można tu wymieniać w nieskończoność. Gdy do naszej bohaterki dotarło, że potrafi wszystko, poczuła się pewniejsza siebie. Dzięki tej postawie otrzymała posadę. Nie zamierzam tutaj promować zawodowej pracy kobiet i matek. Idealnie byłoby, gdyby kobiety mogły wybierać: czy chcą pracować zawodowo i w domu, czy wolałyby pracować wyłącznie w domu. Jeśli jednak matka chce podjąć pracę zawodową, nie powinna spotykać się z dyskryminującymi reakcjami opisanymi powyżej.

Tymczasem w Polsce jest to nagminne. W rozmowach z matkami słyszę żal i skargę: „nie dali mi szansy, gdy dowiedzieli się, że pracowałam wyłącznie w domu przez 5 lat”. „Przerwali rozmowę, gdy dowiedzieli się, że mam czwórkę dzieci”. „Nikt mi nie dał szansy, bym pokazała, co potrafię. Matka dzieci nie nadaje się na to stanowisko – powiedziano mi wprost”. I tak dalej. I coraz bardziej przykro. Na szczęście powoli mentalność pracodawców zmienia się. Szczególnie tych nowoczesnych, dobrze zarządzających firmami. Znajomy, szef dużego przedsiębiorstwa, mówi wprost: „zatrudniam matki, bo są pilne, konkretne. Zależy im. I są wobec mnie lojalne. Warto inwestować w nie jako w pracownika”. Oby takich szefów było więcej i więcej. I oby kobiety, matki, mimo trudnych sytuacji, wierzyły w siebie. I walczyły, gdy trzeba. Przecież potrafią wszystko!

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • malutka
    20.11.2014 16:00
    Czy można prosić o link do tego filmiku?
  • Aga
    21.11.2014 00:49
    Hmm...u mnie to nieco inaczej, mam trójkę dzieci i:
    -menadżerką domu? - jak mąż się pyta co kupić odpowiadam : "Nie wiem, co chcesz, nie mam siły myśleć";
    -kucharką? - od ponad dwóch tygodni nie ugotowałam normalnego obiadu;
    -matematyczką? -no uczę dziewczyny liczyć ostatnio to nawet do 30;
    -krawcową? - od paru miesięcy leżą rzeczy do przerobienia;
    -szoferem? - no raczej kiepskim, takim co w ostatnim miesiącu trzy razy poocierał samochód na parkingu;
    Rety dotarło do mnie że nie potrafię nic :/ Na szczęście nie szukam pracy- bo mam - i nie przestaję wierzyć w siebie (choć z tym bywało różnie).
  • xena45
    22.11.2014 00:26
    Moja mama pracowała mając czwórkę dzieci. Wszystkie obowiązki domowe spadły na mnie.
    Ja zrezygnowałam z pracy kiedy okazało się, że praca redukowała mój czas dla dzieci. Jestem "profesjonalną" mamą. Moje dzieci nie spędzają jałowo czasu na świetlicach, u cioć i babć, ani przed tv. Są lepsze w szkole. Maja przytulny dom i są zadbane.
    Doceniam, że mogę z nimi być właśnie teraz. A do pracy pewnie będę zmuszona wrócić. Choć wcale mi do tego nie śpieszno. W domu pracuję ciężko od 6 do 21. Jedynie z przerwami na posiłek. Ktoś te obowiązki musiałby przejąć, samo się nie zrobi.
    Moje obecne funkcje to: logistyk, naczelny pedagog, kucharka, praczka, sprzątaczka, szofer, krawcowa, zaopatrzeniowiec no po prostu mama ideał.
  • Anna
    23.11.2014 18:59
    A rozkoszą porzucę pracę zawodową i zajmę się domem pełnoetatowo. Potrzebny mi do tego przyzwoicie zarabiający MĄŻ.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.