Życie bez czaszki

– Poczułam się zaatakowana - mówi o kampanii na rzecz aborcji Ana Cáceres z Brazylii, która żyje z małogłowiem. Obawa przed tą chorobą stała się argumentem dla zwolenników zabijania poczętych dzieci.

Unikajcie ciąż

O Anie Cáceres zrobiło się głośno z powodu epidemii wirusa zika, przed którą ostrzega Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Według różnych danych w zeszłym roku w Brazylii zakażonych mogło zostać od 400 tys. do 1,5 mln ludzi. Zagrożonych ma być też większość państw Ameryki Łacińskiej, a pojedyncze przypadki zarażeń odnotowano w Stanach Zjednoczonych, Hiszpanii i Włoszech. Lekarze badający wirusa podejrzewają, że może on powodować małogłowie u dzieci kobiet, które zetknęły się z nim w czasie ciąży. Znanych jest kilka wypadków, kiedy zika wykryto we krwi noworodków, które z powodu mikrocefalii zmarły. Brazylijskie ministerstwo zdrowia podaje też, że w 2015 r. odnotowano blisko 3,5 tys. przypadków małogłowia, podczas gdy rok wcześniej było ich zaledwie 147. Zdaniem przedstawicieli resortu ma to związek z rozpowszechnieniem się zika. Podobnie uważają badacze z federalnego Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom (CDC) ze Stanów Zjednoczonych. Wprawdzie związek między zika a mikrocefalią nie został ostatecznie udowodniony, ale Cláudio Maierovitch z brazylijskiego ministerstwa poradził kobietom, by „pomyślały dwa razy”, zanim zajdą w ciążę. Apele o unikanie poczęcia wystosowały do obywatelek swoich krajów władze Kolumbii, Ekwadoru, Portoryko, Salwadoru, Dominikany, Hondurasu i Jamajki.

Zabić na wszelki wypadek

W Ameryce Łacińskiej rozpoczęła się kampania na rzecz zmiany prawa aborcyjnego. W Brazylii zgodnie z obecnymi przepisami zabijanie nienarodzonych dzieci jest dopuszczalne wtedy, gdy ciąża jest wynikiem gwałtu, zagrożone jest życie matki lub istnieje podejrzenie, że dziecko ma anencefalię, czyli bezmózgowie. Organizacja feministyczna Instytut Bioetyki Anis złożyła w Sądzie Najwyższym wniosek o zezwolenie na aborcje u matek zarażonych zika, niezależnie od tego, czy wywołał on u dziecka jakąkolwiek przypadłość. Starania feministek poparł José Gomes Temporão, były minister zdrowia, a obecnie szef Południowoamerykańskiego Rządowego Instytutu ds. Zdrowia, instytucji związanej z Unią Narodów Południowoamerykańskich.

Wniosku z pewnością nie wsparłaby Hilda Venancio Silva, matka 4-miesięcznego chłopca z małogłowiem. Pochodząca z najbardziej narażonej na zika północno-zachodniej części kraju kobieta opowiada, że wiadomość o chorobie dziecka „spadła jak bomba” na jej rodzinę, ale ona „nigdy nie zgodziłaby się na aborcję”. – Są dwie drogi: przyjmujesz na siebie odpowiedzialność albo wybierasz łatwą ścieżkę – tłumaczy Hilda Venancio Silva.

Przeciwko planom Anis zaprotestował także brazylijski episkopat, który podkreślił w swoim oświadczeniu, że nawet zdiagnozowanie mikrocefalii u dziecka „nie usprawiedliwia aborcji”. – Jeśli ludzkość będzie dawała przywileje tylko tym, którzy są zdrowi, mocni i wpływowi, będziemy zmierzać w kierunku eugeniki – stwierdził bp Odilo Scherer z São Paulo.

Na wysokim szczeblu

Aborcjoniści z Ameryki Łacińskiej zyskali pomoc Zeida Ra’ada Al Husseina z ONZ, który oświadczył, że aborcja i antykoncepcja mają być dostępne jak najszerzej. „Prawa i polityki, które ograniczają dostęp do tych usług, powinny zostać natychmiast zmienione w zgodzie z prawami człowieka” – napisał Al Hussein. Kilka dni później podobny apel opublikowała Światowa Organizacja Zdrowia. Na słowa komisarza ONZ odpowiedział meksykański stan Chihuahua. Lokalne władze ogłosiły, że zalegalizują aborcję u kobiet mających kontakt z wirusem zika. Kolumbijski tygodnik „Semana” opisał historię kobiety, która z powodu mikrocefalii dziecka miała dokonać aborcji w 8. miesiącu ciąży. Miejscowe prawo zezwala na to, jeśli u dziecka wykryta zostanie śmiertelna choroba. Naciski na zmianę prawa pojawiły się też w Hondurasie, Salwadorze oraz w Chile, gdzie od zeszłego roku trwa parlamentarna walka o legalizację aborcji w przypadku gwałtu.

Obawy obrońców życia wzbudziła również decyzja prezydenta USA Baracka Obamy, który wystąpił do Kongresu o przeznaczenie 1,8 mld dol. na walkę z zika. 355 mln dol. z tej kwoty ma być przekazane jako pomoc krajom latynoamerykańskim. Republikańscy politycy zażądali zapewnienia, że z pieniędzy tych nie będzie sponsorowana aborcja. Doktor Thomas Frieden z CDC odpowiedział, że na pewno tak się nie stanie. Politycy Partii Demokratycznej, jak deputowana z Kalifornii Ami Bera, chcieliby jednak, by w ramach programu pomocowego Stany Zjednoczone finansowały antykoncepcję. Podczas debaty przywołano postać Any Cáceres. Tymczasem Brazylijka nie kryje, że „poczuła się zaatakowana” przez zwolenników eliminowania dzieci z przypadłością, którą ma.

– Obraziło mnie to – mówi o kampanii feministek Ana Cáceres. – Kiedy przeczytałam o akcji w Sądzie Najwyższym, mającej na celu ułatwienie aborcji w przypadku małogłowia, odebrałam to osobiście. Być może jej osobiste doświadczenie będzie miało wpływ na to, jak zachowają się władze wielu krajów.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

TAGI| RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Reklama