Antek główkuje z nieba

Jedna godzina życia – jeden rok życia Jezusa. Najlepiej wypełniło się życie.

Jasiek miał ponad trzy latka, Andrzejek siedem miesięcy. Mama Elżbieta karmiła go piersią, gdy okazało się, że jest w trzeciej ciąży. – Ucieszyliśmy się z mężem. Co prawda różnica wieku między dziećmi była niewielka, ale byliśmy otwarci na życie i z radością czekaliśmy na rozwiązanie – opowiada Ela. – A chociaż ta ciąża od początku była trochę trudniejsza, gorzej się czułam niż w poprzednich, byłam dobrej myśli i dziękowałam za dar bycia matką.

Elżbieta i Marek Kojderowie mieszkają na Podbeskidziu. Są małżeństwem szósty rok. On – programista. Ona – z wykształcenia inżynier biomedyczny i inżynier jakości. Od urodzenia pierwszego dziecka nie pracuje zawodowo, lecz w domu. W czerwcu minie rok od czasu, gdy ich najmłodszy synek Antoś poszedł do nieba.

Diagnoza

– Pierwsze USG przebiegło bez problemu. Serduszko biło, my cieszyliśmy się ciążą. Dopiero podczas wizyty w 12. tygodniu lekarz z niepokojem patrzył na monitor. Zlecił powtórkę badania na lepszym sprzęcie. Ale i ja, z racji wykształcenia i doświadczenia w poprzednich ciążach, widziałam, że coś jest inaczej, że coś jest nie tak – wspomina Elżbieta Kojder. Główka Antka – bo tak miał mieć synek na imię – była inna…

W tym czasie właśnie Elżbieta przeczytała w „Gościu Niedzielnym” reportaż o Anielce. Dziewczynce, która urodziła się jako czwarte dziecko Ireny i Macieja Kaczyńskich. Miała bezczaszkowie, umarła po siedmiu dniach, otoczona miłością. – Tamta historia mocno utkwiła mi w pamięci. Dała też pewien obraz i choroby, i tego, jak można przyjąć chore dziecko. Myślę, że w jakiś sposób „oswoiła” nas z tym wszystkim, czego potem doświadczyliśmy… Bo potem było kolejne USG. I diagnoza: synek również ma bezczaszkowie.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg