Jestem człowiekiem

Nie jest głupkiem, choć takie słowa nieraz usłyszał. Ma godność człowieka niepełnosprawnego, choć są tacy, którzy odbierają mu prawo do życia.

Kiedy Adam przychodził na świat, z takimi jak on był kłopot. Dzieci niepełnosprawne były wówczas zamknięte w domach, prawie nie było miejsc, gdzie mogłyby przebywać, instytucji, które znacząco wspierały opiekujące się nimi rodziny. Czy to dlatego mama Adama zostawiła go w szpitalu? Nie wie i nigdy już nie pozna prawdy, ale dobrze pamięta, że do czwartego roku życia leżał na oddziale szpitalnym. Głównie leżał, bo nie sądzono, że uda się z niego wykrzesać cokolwiek, a już na pewno nikt nie podejrzewał, że nie tylko stanie na własnych nogach, ale będzie również mówił, a nawet całkiem sensownie myślał.

Siostry mnie ulepiły

Gdyby nie siostry zakonne, nie wie, co by się z nim działo. Pamięta, że mieszkał w dwóch domach, które prowadziły siostry. To właśnie w pierwszym pojawiła się kiedyś rehabilitantka, która dała mu szansę. Była młoda, nie miała jeszcze bogatego doświadczenia, ale pomyślała, że skoro mózg leżącego Adama funkcjonuje, to może uda się go spionizować. I tak się zaczęło. Stopniowe wychodzenie z niepełnosprawności fizycznej, która co prawda zostawiła w nim piętno na całe życie, ale nie zabrała możliwości samodzielnego przemieszczania się, nawet pracy. Z ogromnym ciepłem wspomina tamten czas, w którym ktoś dał mu namiastkę zdrowia, a siostry zakonne dały dom.

Pamięta taki okres, gdy był zabierany na święta przez pewną kobietę. „To czas świąteczny, który każdy powinien spędzić z rodziną” – mówiła.Później były też wakacje. Bardzo jej ufał, choć jak sam mówi, nie ma zaufania do ludzi. Może to i dobrze, bo ci potrafią naprawdę mocno skrzywdzić, czego jeszcze przecież nieraz doświadczył. A tymczasem o tej „cioci” przysposobionej myślał jak o mamie. W niej była jej cząstka. Tak sobie to układał w głowie, że jechał do mamy. Ta biologiczna nawet w jego pamięci nie mogła zostać, bo nigdy jej nie poznał. Dopiero po śmierci mógł zapalić lampkę na jej grobie. Poznał też swoje rodzeństwo – zdrowe, które mama zostawiła w domu.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama

Reklama