Nigdy nie jest za późno

- Czystość to patrzenie na seks oczami Pana Boga – mówi Karolina, która uczestnicy w spotkaniach Ruchu Czystych Serc prowadzonych przez s. Damianę Szmidt.

Reklama

Na razie jest ich trzynaścioro. Spotykają się dwa razy w miesiącu w parafii Ducha Świętego i NMP Matki Kościoła na kędzierzyńskim osiedlu Piastów. Są w wieku od 18 do 31 lat, a pochodzą zarówno z Kędzierzyna-Koźla, jak i z okolicznych miejscowości. – Trafiłam tu całkiem przypadkiem – opowiada z uśmiechem Ula. – Szukałam salki, w której zbiera się Rodzina Młodzieży Franciszkańskiej, a trafiłam do Ruchu Czystych Serc – wspomina, podkreślając, że została, bo tu zaczęła dostrzegać, nad czym musi w swoim życiu pracować.

– Ruch Czystych Serc ma pomóc młodym ludziom poznawać siebie – mówi s. Damiana Szmidt, podkreślając, że dopiero kiedy człowiek pozna siebie, będzie panował nad swoimi emocjami, zrozumie swoje reakcje, będzie mógł coś w sobie zmienić, stając się coraz bardziej zdolnym do miłości. A dlaczego warto postawić na czystość? – Bo właśnie czystość uzdalnia nas do prawdziwej miłości – odpowiada.

– Pierwszy raz z RCS-em zetknęłam się w Opolu, od tamtego czasu ponad rok dojrzewała we mnie decyzja, by wstąpić do Ruchu. Zrobiłam to prywatnie po niedawno zakończonych rekolekcjach – opowiada Dorota. Warunkiem jest przystąpienie do spowiedzi, przyjęcie Komunii św. i odmówienie „Modlitwy zawierzenia”. W spotkaniach na Piastach uczestniczą również Karolina i Irena, które do ruchu wstąpiły odpowiednio przed pięcioma i trzema laty. – Zaczęło się od czytania „Miłujcie się”, które regularnie pojawiało się w moim domu – wyjaśnia Karolina. To ona zainteresowała RCS-em swoją przyjaciółkę Irenę. – Zastanawiałam się bardzo długo. Teraz wiem, że zbyt długo. „Modlitwę zawierzenia” analizowałam w najdrobniejszych szczegółach, bo chciałam być pewna, że będę potrafiła wypełnić wszystkie składane Bogu obietnice. Teraz wiem, że przynależność do RCS-u daje siłę, by wytrwać w podejmowanych postanowieniach. Daje siłę, by podnieść się z każdego upadku, by pójść do spowiedzi i wrócić na obraną drogę – opowiada Irena.

W kędzierzyńskiej wspólnocie, która zawiązała się w listopadzie 2011 roku, swoje miejsce znalazła również Marysia. – Jestem samotną matką. To we wspólnocie, dzięki zawierzeniu Bogu, udało mi się wrócić do nauki, podjąć pracę i wraz z rodzicami wychowywać dziecko. Teraz mogę znów przystępować do Komunii św., to jest dla mnie bardzo ważne – mówi. Bo nigdy nie jest za późno, by postawić na czystość. I nie chodzi tu tylko o czystość w sferze seksualnej, ale przede wszystkim o czyste serce dla Boga. – Gdy z Ireną oglądamy film i zaczynają się sceny, jakich nie chcemy widzieć, po prostu go wyłączamy – opowiada Karolina, dopowiadając, że zupełnie nie sięga po czasopisma promujące „nowoczesny” styl życia. – Dzięki spotkaniom RCS-u teraz łatwiej rozmawiać mi z innymi na tematy seksualności i czystego serca – przyznaje Ula, a Irena dopowiada, że kiedyś brakowało jej argumentów, które dotarłyby do osób bagatelizujących czystość. – Teraz jest mi łatwiej zainterweniować u znajomych, którzy mieszkają razem przed ślubem – mówi Irena, a Karolina podkreśla, że zawsze stara się odpowiadać na pytania swoich współlokatorek i koleżanek ze studiów.

Członkowie RCS-u spotykają się w 1. i 3. czwartek miesiąca o godz. 18.30. Uczestniczą w spotkaniach formacyjnych w domu  katechetycznym, a także w spotkaniach modlitewnych, które rozpoczynają się adoracją Najświętszego Sakramentu. Dołączyć do nich może każda młoda osoba, która nie żyje w sakramentalnym związku małżeńskim i która chce zawalczyć o czyste serce.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama