Mieszkańcy chcą dzielić kasę


Z politologiem dr. Marcinem Gerwinem z Sopockiej Inicjatywy Samorządowej rozmawia Dariusz Olejniczak.

Dariusz Olejniczak: Wszystko wskazuje na to, że już w przyszłym roku Gdańsk stanie się kolejnym miastem, w którym będzie obowiązywał budżet obywatelski. Na czym to dokładnie polega?


Marcin Gerwin: Idea budżetu obywatelskiego jest prosta. Oznacza ona, że mieszkańcy sami decydują o tym, na co zostaną przeznaczone środki z budżetu miasta. To do mieszkańców należy ostatnie zdanie, a nie do radnych czy prezydenta. Tę ideę można realizować na różne sposoby. Nie ma jednej procedury budżetu obywatelskiego i każde miasto może robić to po swojemu.


Sopot był pierwszym polskim miastem, w którym mieszkańcy bez pośredników – radnych, urzędników – mogli zadecydować, na co wydadzą część miejskich pieniędzy. Z jakim skutkiem?


W Sopocie mamy do czynienia raczej z konsultacjami budżetowymi niż z budżetem obywatelskim. Obecne procedury nie spełniają kryteriów budżetu obywatelskiego z prawdziwego zdarzenia. Z drugiej jednak strony Rada Miasta zrobiła wielką rzecz, decydując się na wprowadzenie tego rozwiązania, gdyż było to przedsięwzięcie pionierskie w skali kraju. Nie znaczy to jednak, że aktualny sopocki sposób jest idealny czy nawet dobry.


Dlaczego?


Nie określono precyzyjnie kwoty, o wydaniu której mogą zadecydować mieszkańcy. Ponadto jakość spotkań z mieszkańcami pozostawia wiele do życzenia. Problemem jest to, że prowadzą je urzędnicy i radni, co sprawia wrażenie, że mieszkańcy spotykają się z „władzą” w roli petentów, a nie o to chodzi.


Czy nie byłoby prościej, gdyby funkcjonowanie budżetu obywatelskiego regulowała ustawa?


Oczywiście byłoby prościej. Dziś wykorzystujemy możliwość podejmowania przez radę miasta decyzji co do kształtu konsultacji społecznych i dlatego od strony formalnej budżet obywatelski to konsultacje społeczne. Z jedną, istotną różnicą – radni i prezydent miasta deklarują, że uszanują wynik głosowania mieszkańców. Jest to jednak efektem umowy społecznej, a nie przepisów. Problem braku ustawy przejawia się w jakości budżetu obywatelskiego w poszczególnych miastach. Jest ona jeszcze dość słaba.


«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.