Tata z kalendarza

Jest ich dwunastu. Nie wstydzą się własnych uczuć, tego, że chcą być ojcami na maksa, do potęgi trzeciej.

Pięknie żyć

Oboje bronią się przed nazywaniem ich wysiłku wyjątkowym. – Owszem, bywa ciężko, zwłaszcza w nocy, ale staramy się wymieniać. Każdy na naszym miejscu zrobiłby to samo. Rodzic potrafi znaleźć w sobie taką siłę – stwierdza z przekonaniem Arek. – Na chrzcinach dzieciaków spotkaliśmy się z kuzynką, która ma dziecko trochę starsze niż nasze. Stwierdziła, że kiedy na nas patrzy, to głupio jej powiedzieć, że jest zmęczona – śmieje się Agnieszka.

– Na tym polega cały problem: każdy myśli, że trzeba się nad nami litować, nie zawracać nam głowy. A my staramy się normalnie żyć. Teraz, kiedy minął rok i już jesteśmy w miarę zorganizowani, możemy gdzieś wyjść. Staramy się wrócić do swoich pasji. Mnie się nawet udało wyjechać na mecz do Wielkiej Brytanii – piłka nożna to moje hobby. I wydałem tam wszystkie pieniądze na ubranka i zabawki dla dzieci – wspomina. – Dla mnie nic nie przywiózł – żartem wtrąca Agnieszka.

Arek twierdzi, że zakupy dla dzieci są zdecydowanie łatwiejsze, i szczerze dziwi się, kiedy mówię, że niewielu ojców myśli podobnie. – Obserwuję, że w Polsce nie ma dobrego klimatu dla pełnego zaangażowania w bycie tatą. Wiadomo, że mamy nie zastąpię. Ale chcę moim dzieciom towarzyszyć, bawić się z nimi, patrzeć, jak rosną. Ciężko wychodzi mi się do pracy, bo wolałbym być z nimi. Dlatego staram się pilnować rytuału kąpieli, które należą do mnie. I widzę, że moją postawę rozumieją ci, którzy mają dzieci – dodaje.

11 ojców, którzy myślą podobnie, razem z Arkiem znajdzie się w kalendarzu Fundacji na 2016 rok. – Jeszcze trwają sesje zdjęciowe. Wszystkie prace chcemy zakończyć najpóźniej w październiku, tak by w listopadzie wszyscy chętni mogli kupić kalendarze – mówi Olga Kostrzewska. – Będziemy je sprzedawać bezpośrednio w Fundacji i na stronie: www.rfpn.org. Poza tym liczymy na to, że panowie będą je rozprowadzać w swoich miejscach pracy.

Olga Kostrzewska ma nadzieję, że uda się także zorganizować wystawę. – Wiadomo, w kalendarzu może być tylko 12 zdjęć. Jednak w trakcie obu sesji powstało ich wiele. Chcemy, żeby jak najwięcej osób zobaczyło na nich wspaniałych rodziców, którzy potrafią pięknie żyć. Mimo wszystko.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

TAGI| RODZINA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama

Reklama